Popłynęli za daleko, dostali mandaty

Uczestnicząc w spływie czy łowiąc ryby na granicznym Bugu trzeba pamiętać, by pod żadnym pozorem nie przepływać pod prawy brzeg. Wiedzy tej nie mieli kajakarze, których zauważono po białoruskiej stronie rzeki. Kosztowało ich to po 150 zł.

W sobotę (4 lipca) po otrzymaniu informacji od PSP Włodawa, że turyści uczestniczący w spływie kajakowym prawdopodobnie przekroczyli granicę państwową na rzece Bug z Białorusią, na miejsce zdarzenia natychmiast przybył patrol z Placówki Straży Granicznej we Włodawie.

– Kontrolowane osoby to obywatele Polski – mówi Wojciech Kopeć z NOSG w Chełmie. – Przyznali się do przekroczenia granicy wbrew przepisom, za co zostali ukarani mandatem w wysokości 150 zł. Pamiętajmy, że uprawianie turystyki, sportu i połowu ryb w strefie nadgranicznej na wodach granicznych przy wykorzystaniu sprzętu pływającego dozwolone jest do granicy państwowej, tylko w porze dziennej zaczynającej się pół godziny po wschodzie słońca, a kończącej się pół godziny przed zachodem słońca.

O zamiarze wykonania powyższej czynności, należy powiadomić właściwego miejscowo komendanta placówki Straży Granicznej nie później niż 2 godziny przed planowanym rozpoczęciem czynności lub imprezy.

W zależności od miejsca pobytu ostatnią placówką podległą Nadbużańskiemu Oddziałowi Straży Granicznej w Chełmie na północ jest Placówka Straży Granicznej w Janowie Podlaskim, a na południe Placówka Straży Granicznej w Hrebennem. Korzystając ze sprzętu pływającego należy pamiętać, że granica państwowa na rzece granicznej Bug przebiega linią środkową koryta, a w miejscach żeglownych linią środkową głównego nurtu.

Należy też przestrzegać rozporządzeń porządkowych Wojewody Lubelskiego określających, m.in. zakaz bezpośredniego komunikowania się przez granicę państwową oraz przerzucania lub przejmowania przez linię graniczną jakichkolwiek przedmiotów, a także zwrócić uwagę na odcinki pasa drogi granicznej, na których obowiązuje zakaz przebywania – wylicza Kopeć. (b)