Porządki na Popiełuszki

Jeszcze kilka tygodni temu na całej długości ul. Popiełuszki parkowały samochody, mimo obowiązującego znaku zatrzymywania, dotyczącego również chodnika. Utrudniały ruch, a niekiedy nawet stwarzały zagrożenie dla jego uczestników. Straż miejska postanowiła w końcu zrobić porządek w ścisłym centrum i już tylko nieliczni kierowcy zostawiają swoje auta na zakazie.

Przez miesiące na Popiełuszki mało który kierowca respektował przepisy ruchu drogowego. Na całej jej długości, na chodniku, gdzie od lat obowiązuje zakaz zatrzymywania, były zaparkowane samochody. Nikt nie patrzył na to, że pozostawione auto utrudnia przejście pieszym i ruch kołowy na całej ulicy. Najważniejsze było znalezienie wolnego miejsca, by zaparkować i pójść zrobić zakupy na targowisku. Doszło do tego, że ul. Popiełuszki stała się jedną z najbardziej zatłoczonych w centrum miasta. Często tworzyły się korki, bo zaparkowane na części chodnika samochody uniemożliwiały bezpieczne wymijanie się innych pojazdów. Co prawda strażnicy miejscy od czasu do czasu pojawiali się na Popiełuszki, ale ich interwencje przeważnie kończyły się na upomnieniach.

Kilka tygodni temu straż miejska na ul. Popiełuszki postanowiła zaprowadzić porządek. O tym, że w Śródmieście będą prowadzone kontrole, strażnicy powiadomili mieszkańców z wyprzedzeniem w mediach społecznościowych. Przez dwa tygodnie każdego dnia na Popiełuszki, jak mówią urzędnicy z Biura Prasowego Prezydenta Chełma, strażnicy początkowo pouczali kierowców, jednak w obliczu dalszego niestosowania się do obowiązujących przepisów ruchu drogowego konieczne było podjęcie bardziej rygorystycznych kroków w postaci wystawiania mandatów.

– W ciągu dwóch tygodni wystawiono ich 43, po 100 zł każdy. Udzielono również 28 pouczeń. Zdaniem strażników kontrole przeprowadzane w tym rejonie przyniosły skutek, ponieważ spadła liczba kierowców łamiących przepisy – podkreśla Damian Zieliński z Biura Prasowego. – Tego typu działania straży miejskiej, związane z dbałością o bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego, będą kontynuowane czy to przy ul. Popiełuszki, czy też w przypadku innych ulic.

Zieliński zaznacza jednak, że działań straży miejskiej przy ul. Popiełuszki nie należy postrzegać jako „akcji” o specjalnym charakterze. – Tego typu interwencje, których celem jest przestrzeganie obowiązujących przepisów ruchu drogowego, są przeprowadzane przez strażników regularnie i w różnych częściach miasta. Są to zadania ustawowe wynikające z przepisów o funkcjonowaniu straży miejskiej. Ul. Popiełuszki jest jedną z najbardziej ruchliwych w centrum miasta.

Znajdują się tam znaki zakazu zatrzymywania, które obowiązują na całym odcinku drogi i dotyczą również chodnika. Niestety, zakaz jest notorycznie łamany. Pojazdy zaparkowane w sposób nieprzepisowy utrudniają ruch, a dodatkowo stwarzają zagrożenie dla wszystkich jego uczestników. Z podobnymi zachowaniami kierowców strażnicy miejscy spotykają się także na innych ulicach tj. np. Mickiewicza, Kopernika, Pocztowa, Lubelska czy Strażacka, gdzie również podejmowane są tożsame interwencje – twierdzi Damian Zieliński.

Działania strażników przyniosły efekty, bo liczba aut parkujących w niedozwolonym miejscu przy Popiełuszki drastycznie spadła. (ps)

6 KOMENTARZE

  1. Zamiast szukać winy w pracujących że łamią prawo czy straży miejskiej że wystawia mandaty. To może w końcu Rządzący pomyśleli by o tym że jest problem i pomyśleli w końcu o miejscach parkingowych…

  2. Bardzo dobrze. Dosyć bezczelnego łamania prawa i bredni ja tylko na chwilkę, nie wiedziałam…Brak szacunku dla innych.
    Jak ktoś nie zna przepisów to niech zwróci prawo jazdy, a jak świadomie je łamie to powinny spotkać go konsekwencje, jak mają innych i prawo gdzieś.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here