Poseł Hałas walczy z podtopieniami

Zalane łąki, miejscowość Tarnogóra

Poseł Teresa Hałas zwróciła się z apelem do firmy MEW 2 z Nadarzyna, która na Wieprzu w Tarnogórze prowadzi elektrownię wodną, o zmianę sposobu działalności. Według niej elektrownia doprowadza do spiętrzenia wody, w efekcie czego Wieprz wylewa i niszczy okoliczne uprawy.

– Skierowałam pismo z takim apelem do spółki MEW 2 w związku z tym, że elektrownia doprowadza do piętrzenia wody na Wieprzu, przez co zalewane są łąki rolników z terenu gminy Izbica, w szczególności z miejscowościach Tarnogóra, Wirkowice i Tarzymiechy – mówi „Nowemu Tygodniowi” Teresa Hałas. Według poseł PiS okoliczni rolnicy od lat nie mogą kosić swoich pól. – Ponadto działanie tej spółki doprowadza do tego, że poziom wód gruntowych w Izbicy jest również bardzo wysoki. Mieszkańcy Izbicy, którzy zamieszkują na terenie nisko położonym, skarżą się na wodę w piwnicach – zauważa Hałas. Na problem ten niejednokrotnie zwracali uwagę radni gminy Izbicy, w szczególności ci z Tarnogóry – Józef Trela i Tadeusz Śliwa. W urzędzie gminy organizowane były spotkania z przedstawicielami MEW 2 i starostwa powiatowego w Krasnymstawie, które wydawało stosowne pozwolenie wodno – prawne dla spółki, ale problem pozostał nierozwiązany. W piśmie do MEW 2 poseł przekonuje, że wysoki poziom wody na Wieprzu od lat stanowi przeszkodę nie do pokonania w prawie do swobodnego gospodarowania własnością, powoduje brak możliwości uzyskiwania płodów rolnych niezbędnych i wykorzystywanych w gospodarstwie rolnym oraz niemożności pozyskiwania dopłat unijnych należnych rolnikom. List poseł Hałas trafił też do wojewody lubelskiego i dyrektora wojewódzkiego zarządu melioracji i urządzeń wodnych w Lublinie. Choć do MEW 2 został wysłany 20 lutego, władze spółki na niego nie odpowiedziały. Do tematu wrócimy. (kg)