Potężne oskarżenia w anonimie

Oskarżenia potężnej wagi ktoś rzucił na przedsiębiorcę z Okuninki. Sprawę seksualnego wykorzystywania nieletnich przez biznesmena miała badać Prokuratura Krajowa, ale okazuje się, że ani ona, ani tym bardziej rodzima Prokuratura Rejonowa we Włodawie takiego zawiadomienia nie dostały.

Do naszej redakcji wpłynęło zawiadomienie, z którego treści wynikało, że biznesmen z Włodawy, który prowadzi działalność w Okunince, miał wielokrotnie dopuszczać się względem małoletnich ohydnych aktów seksualnych. Do przestępstw tych miało dochodzić w okresie od 1998 do 2016 roku.

Autor anonimu twierdzi również, że mężczyzna miał skrzywdzić przynajmniej 11 ofiar. Ale na tym nie koniec, bo: „W ostatnich latach zostało mu odebrane pozwolenie na broń (…), posiada też długą historię przemocy fizycznej, psychicznej, seksualnej, ekonomicznej i zaniedbań w stosunku do rodziny – w tym wobec cieżarnych kobiet (…). Ze względu na powyższe, zgłaszający mają uzasadnione podstawy, aby obawiać się o swoje zdrowie i życie” – czytamy w liście.

Nazwisko przedsiębiorcy pojawiało się czasem w śledztwach Prokuratury Rejonowej we Włodawie, ale nigdy w kontekście pedofilii czy molestowania seksualnego. Mająca badać sprawę Prokuratura Krajowa dowiedziała się o tym od dziennikarzy. Szybko porozumiała się z Rejonową, ale i tam o niczym takim nie wiedzieli.

Nawet sprawdzanie po nazwisku owego przedsiębiorcy rezultatów żadnych w krajówce nie dało. Oficjalnie więc żadna prokuratura nie prowadzi takiego śledztwa. Faktem jest, że człowiek ów jest mocno skonfliktowany z członkami własnej rodziny. Kilkakrotnie spotykał się z nimi na sali sądowej. Być może anonim jest pokłosiem jednej z tamtych spraw. (bm)