Powiat bez obaw

Dwa tygodnie temu władze prowincji Gelderland w Holandii podjęły stanowisko ws. ograniczenia współpracy w województwem lubelskim. Jako przyczynę podali podjęcie przez sejmik województwa uchwały anty-LGBT. Jednym z głównych elementów tej współpracy była pomoc w upamiętnieniu miejsca zbrodni hitlerowskiej w Sobiborze. Ta współpraca jest jednak niezagrożona – mówią tak i Holendrzy i starosta włodawski.

Przez podjęcie przez wiele samorządów uchwał tzw. anty-LGBT odwróciła się od Polski znaczna część Europy. Ma to też przełożenie na aspekt finansowy. Wiele państw nie chce już współpracować z samorządami, które podjęły takie uchwały. W tym gronie znalazło się również województwo lubelskie. To spowodowało, że współpracująca od 20 lat holenderska prowincja Gelderland praktycznie zerwała stosunki z Lubelszczyzną. Stosowną uchwałę podjęto na początku września. Sprawę opisuje oficjalny regionalny portal internetowy Omroepgelderland.

– Deklaracja strefy wolnej od LGBT jest całkowicie sprzeczna z tym, jak postrzegamy społeczeństwo. Według nas społeczeństwo integracyjne to takie, w którym każdy może uczestniczyć, kto chce w nim uczestniczyć – wyjaśnia komisarz prowincji Peter van ‘t Hoog. Jego zdaniem prowincja jedynie zamraża współpracę, ale jej nie zrywa. W podobnym tonie wypowiada się Alexander Hammelburg z COC Nederland. – Gelderland jest pod względem obrony praw mniejszości prawdziwym przykładem. Cokolwiek myślimy o homoseksualizmie, musimy chronić podstawowe prawa człowieka – mówił Hammelburg. COC jest jedną z nielicznych organizacji LGBT na świecie, która ma specjalny status konsultacyjny przy ONZ.

Powiat włodawski z prowincją Gelderland współpracuje również praktycznie od 20 lat w ramach właśnie porozumienia tej prowincji z Lubelszczyzną. Do Włodawy i powiatu trafiły przez te lata miliony euro z Niderlandów, w znacznej części na edukację młodzieży, wspólne wizyty oraz upamiętnienie miejsca ludobójstwa niemieckiego w Sobiborze. W ostatnim czasie powiat włodawski, przy bardzo dużym zainteresowaniu strony holenderskiej, przygotowuje Centrum Edukacji Historycznej w budynku byłej stacji kolejowej w Sobiborze vis-a-vis muzeum.

W Centrum, na które powiat pozyskał znaczne środki unijne, powstanie w przyszłym roku m.in. nowoczesna izba pamięci stylizowana na lata trzydzieste XX wieku. Po informacji o zawieszeniu współpracy Geldrii z Lubelszczyzną pojawiły się objawy zamrożenia stosunków. Należy jednak pamiętać, że zarówno władze powiatu, jaki miasta Włodawy, są jak najdalsze od podejmowania nawet prób uchwał tzw. anty-LGBT. W powiecie rządzi bowiem mocno krytyczny wobec rządów PIS Andrzej Romańczuk, lider PSL, natomiast w mieście – lewicowy, choć szukający wciąż partnerstwa z lokalnym PiS, burmistrz Wiesław Muszyński.

Na razie wszystkie dotychczasowe prace związane z Sobiborem będą kontynuowane bez przeszkód. – Dzięki lekcjom szkolnym, podróżom i inwestycjom w nowe centrum pamięci, które ma powstać, w Sobiborze uzyskamy bardzo wiele. To też argument, że ta współpraca będzie trwała. Wszystko, co dotyczy Sobiboru, będzie kontynuowane, bo to uważamy za słuszne i naprawdę ważne – mówi Peter van ‘t Hoog. Podobne zdanie ma starosta A. Romańczuk.

– Dla nas współpraca z prowincją Gelderland jest bardzo ważna i nie wyobrażam sobie, by ją zakończyć. Powiat włodawski współpracuje z tą prowincją od niemal 20 lat i jest ona bardzo owocna. Obecnie wspólnie z holenderskim partnerem tworzymy Centrum Edukacji Historycznej w Sobiborze i żadne odgórne nieprzemyślane decyzje temu nie przeszkodzą. Jestem na bieżąco w kontakcie z koordynatorem tej współpracy ze strony holenderskiej – Doede Sijtsmą – wielkim przyjacielem naszego powiatu – i wiem, że nasza przyjaźń jest trwała. (pk)