Powiatowa Rada Klakierów?

Starosta chełmski umiejętnie wykorzystał nowe rozporządzenie dotyczące Powiatowej Rady Zatrudnienia do pozbycia się niewygodnych mu ludzi – twierdzą nasi rozmówcy. Z rady – kiedyś złożonej z ponad 20 przedstawicieli samorządów, związków zawodowych, organizacji pozarządowych i pracodawców – ostała się kilkuosobowa grupa, mająca mu przyklaskiwać?

Działająca przy chełmskim starostwie Powiatowa Rada Zatrudnienia jest organem opiniodawczo-doradczym w sprawach polityki rynku pracy. Do tej pory w jej skład wchodzili przedstawiciele m.in. samorządów, izb rzemieślniczych, organizacji rolniczych, organizacji pozarządowych, związków zawodowych. Według wytycznych rada liczyła 22 członków. W poprzedniej znaleźli się m.in. wójtowie kilku gmin, radni, szefowie związków i organizacji pozarządowych. I chociaż rada miała charakter tylko doradczy a jej opinie nie były dla starosty wiążące, to dzięki tak szerokiemu gremium starostowie liczyli się z jej opinią. Do czasu, gdy starosta Piotr Deniszczuk wystąpił o opinię w sprawie odwołania dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy, Jolanty Krop. Wtedy okazało się, że część członków rady stanęła po stronie dyrektor. Co nie powinno dziwić, skoro przez ostatnie lata z nią współpracowali.
– I chociaż nie była to większość rady, starosta chyba nie chciał, by coś podobnego kiedykolwiek się powtórzyło, więc wykorzystał, że zmieniły się przepisy – uważają nasi rozmówcy.
A te nie wskazują już, ilu członków ma liczyć rada. Teoretycznie mogłaby więcej niż dwadzieścia. Ale starosta zaprosił do zasiadania w radzie tylko siedem osób. Wśród nich, a przynajmniej tak się mówi, starał się mieć osoby, które będą mu przychylne. Do rady weszli radni powiatowi Andrzej Dzirba z PSL i Radosław Rakowiecki z koalicyjnego klubu G9. „Solidarność” reprezentuje pracująca w podległym powiatowi Domu Pomocy Społecznej w Nowinach Barbara Pietruk. Izby rolnicze, podobnie jak w poprzedniej kadencji reprezentuje Waldemar Lasek, chełmski magistrat – Jolanta Gierasimiuk, izby rzemieślnicze – Jacek Mikulski, a organizacje pozarządowe – Anna Lipnicka-Parczewska.
– Zgodnie z nowym rozporządzeniem nie ma określonej liczby członków rady, nie ma także dookreślenia, co do przedstawicieli jednostek samorządu terytorialnego, jest tyko zapis, że powinno być ich troje, a pozostałe organizacje, których delegaci trafiają do rady, muszą mieć w swoich statutach problematykę rynku pracy – mówi Barbara Gil, p.o. dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Chełmie.
To starosta zaprasza do zasiadania w radzie. I to starosta zdecydował, że tym razem będzie to tylko siedem osób.
– Nie zaprzeczam, że wolę zapraszać osoby, z którymi będzie mi się dobrze pracowało – mówi starosta Deniszczuk. – Uważam, że mniejszy organ będzie sprawniej pracował a poza tym w toku są prace nad przejęciem urzędów pracy przez wojewodów i jeśli takie rady będą jeszcze funkcjonować, to niech wtedy wojewoda dobiera sobie ich członków. Jak wszyscy wiedzą, to ciało doradcze i jego opinie nie są dla mnie wiążące, więc argument, że zależało mi na pozbyciu się swoich oponentów, jest chybiony. (bf)