Powódz na podwórzu

Po każdej większej ulewie podwórze pani Agnieszki z Nowego Folwarku stoi w wodzie. Podczas poniedziałkowej nawałnicy woda zalała jej kotłownię.

Problem pani Agnieszki trwa od kilku lat. Ostatnio deszcze są częste i obfite, więc kłopot się nasilił. Posesja położona jest w zaniżonym terenie, przy drodze powiatowej. Mieszkanka Nowego Folwarku wielokrotnie apelowała do chełmskiego starostwa o udrożnienie okolicznych rowów, przepustów, aby woda skuteczniej była odprowadzana. Nawożono ziemię, aby wyrównać teren, wykonywano różne prace, ale – jak mówi właścicielka posesji – dotąd problem nie został do końca rozwiązany.

– Po poniedziałkowej ulewie zalało mi kotłownię – mówi nasza rozmówczyni. – Woda spływa do nas z całej okolicy, z pól i u nas stoi. To prawdziwe utrapienie.

Jerzy Kwiatkowski, wicestarosta chełmski, mówi, że problemu nie zbagatelizowano i w ubiegłym tygodniu pracownicy chełmskiego starostwa interweniowali.

– Znamy problem – mówi wicestarosta Kwiatkowski. – Niezwłocznie wykonamy te prace, które leżą w gestii starostwa, aby problem rozwiązać. (mo)