Powtórka z jesieni

HETMAN ZAMOŚĆ – WŁODAWIANKA WŁODAWA 5:1 (2:1)
1:0 – Kupisz (15), 1:1 – Chodziutko (26), 2:1 – Kupisz (44), 3:1 – Ziółkowski (71), 4:1 – Omański (74), 5:1 – Książak (90 samobójcza).
WŁODAWIANKA: Danielczuk – Aftyka, Więcaszek, Bartnik, Leszczyński, Drachanczuk, Kuczyński, Chodziutko, Zaborek, Książak, Kiszyjew.
Włodawianka do Zamościa pojechała zaledwie w jedenastoosobowym składzie. Trener Marek Drob na ławce rezerwowych nie miał ani jednego zawodnika! – Siedmiu naszych piłkarzy z różnych względów nie mogło zagrać w sobotnim meczu – podkreśla szkoleniowiec włodawskiego zespołu. – Artur Nielipiuk pauzował za żółte kartki, Patryk Błaszczuk był chory, Daniela Polaka zatrzymały obowiązki służbowe, natomiast Norbert Zdolski, Paweł Soroka, Mateusz Kędzierski i Adrian Smolik z różnych względów nie pojechali do Zamościa. Gdybym miał pełny skład, myślę, że ten mecz wyglądałby inaczej – dodaje M. Drob. Ostatecznie Włodawianka doznała porażki 1:5. Takim samym wynikiem zakończyło się spotkanie na jesieni we Włodawie.
Hetman, który we wtorek 18 kwietnia zatrudnił trenera z tzw. nazwiskiem – Marka Motykę, był niesamowicie zmotywowany, by pokonać włodawską drużynę. Przez całe 90 minut gospodarze mieli wyraźną przewagę. Włodawianka po stracie bramki niespodziewanie odpowiedziała golem Piotra Chodziutko i zanosiło się na niespodziankę. Przed przerwą Hetman wyszedł jednak na prowadzenie. W 60 min. włodawianie mieli bardzo dobrą okazję do wyrównania. Po strzale Michała Kuczyńskiego z16 m piłka otarła się o spojenie słupka z poprzeczką i wyszła na aut bramkowy. – Poza tą sytuacją nie byliśmy w stanie zagrozić gospodarzom. Nie mieliśmy atutów w ofensywie. Hetman stwarzał okazje strzeleckie, zdobył jeszcze trzy gole, przy żadnym jednak nie zawinił nasz bramkarz. Niestety, w jedenastu nie byliśmy w stanie nawiązać równorzędnej walki przez całe 90 minut. Dwóch naszych piłkarzy to jeszcze juniorzy młodsi. Filip Zaborek ma 17 lat, a Mateusz Książak zaledwie 16 – podkreśla Marek Drob.
Włodawianka w kolejnym meczu zagra u siebie z Chełmianką. Spotkanie odbędzie się w niedzielę 30 kwietnia o 15.00. – Liczę, że będę miał do dyspozycji więcej piłkarzy niż w Zamościu – dodaje szkoleniowiec włodawskiego zespołu. (s)