Pożar zamiast fajerwerków

Wciąż nieznane są przyczyny niedzielnego pożaru, który wybuchł w gminie Urszulin w sylwestrową noc. Być może ogień w budynku inwentarskim wywołały wystrzelone chwilę wcześniej fajerwerki. Na szczęście nikomu nic się nie stało, choć straty są poważne.


W niedzielę (1 stycznia) tuż po północy do dyżurnego Straży Pożarnej we Włodawie wpłynęło zgłoszenie o pożarze budynków gospodarczych w miejscowości Babsk (gm. Urszulin). – Po przybyciu na miejsce zdarzenia pierwszych zastępów stwierdzono, że ogniem objęty był budynek inwentarski połączony z budynkiem mieszkalnym – mówi st. kpt. Wojciech Chomik z PSP we Włodawie.

– Część zwierząt została ewakuowana ze strefy objętej pożarem przez właścicieli. Natomiast działania zastępów Straży Pożarnej polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, ewakuowaniu pozostałych zwierząt i walce z ogniem poprzez podanie prądów wody. Trzeba było działać bardzo sprawnie, by zapobiec przedostaniu się pożaru na część mieszkalną budynku.

W działaniach brały zastępy z OSP Urszulin, OSP Stary Brus, OSP Wereszczyn oraz zastęp z JRG Włodawa. Łącznie 19 ratowników. Działania trwały ponad dwie godziny. Przyczyna pożaru nie została wyjaśniona. Straty są duże, bo zniszczeniu uległy nie tylko zabudowania, ale też i sprzęt rolniczy, w tym ciągnik – wylicza W. Chomik. (bm)