Prawdziwi policjanci zatrzymali fałszywych

65-latka uwierzyła, że rozmawia z prawdziwym policjantem, zaciągnęła kredyt i przelała pieniądze oszustowi. 60-latek również zawierzył głosowi w słuchawce i oddał fałszywemu funkcjonariuszowi CBŚP 82 tys. zł. Prawdziwi policjanci zadziałali szybko i sprawnie – namierzyli sprawców w Warszawie i ściągnęli ich do Chełma. To jednak nie koniec.

(19 stycznia) Do dyżurnego komendy zgłosiła się 65-letnia chełmianka, która poinformowała o oszustwie. Jak się okazało, kilka dni temu (w piątek, 15.01) na telefon stacjonarny zadzwonił do niej nieznajomy mężczyzna podający się za policjanta.

– Mówił, że jej oszczędności na rachunku bankowym są zagrożone i prowadzone są specjalne działania, które mają je ochronić – relacjonuje komisarz Ewa Czyż, rzecznik prasowa KMP w Chełmie.

Kobieta nie chciała uwierzyć obcemu, jednak ten nie dawał za wygraną. Dzwonił do niej jeszcze kilka razy, aż w końcu 65-latka zmiękła i zaczęła myśleć, że może faktycznie znalazła się w samym środku tajnej akcji służb. Za namową rozmówcy zaciągnęła w banku kredyt w wysokości 50 tys. zł i całą kwotę przelała na wskazane przez niego konto.

Minęło kilka dni, wieści od „policjanta” nie było, a kobieta stawała się coraz bardziej niespokojna. W końcu poszła do komendy. – Po kilku dniach zorientowała się, że być może została oszukana i zgłosiła to dyżurnemu. Policjanci natychmiast ustalili, że przekazane przez pokrzywdzoną pieniądze znajdują się jeszcze na tym rachunku i zablokowali możliwość ich wypłaty – dodaje komisarz Czyż.

Zaledwie dwa dni później, w czwartek (21 stycznia), do dyżurnego chełmskiej komendy zgłosił się kolejny oszukany „na policjanta”. Jak opowiedział prawdziwym mundurowym 60-letni chełmianin, we wtorek zadzwonił do niego mężczyzna podający się za funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego Policji z informacją o rozpracowaniu grupy przestępczej, która chce przejąć pieniądze z jego konta. – Dzwoniący tak pokierował rozmową, że pokrzywdzony zdecydował się wykonać przelew na wskazany rachunek bankowy. Następnego dnia sytuacja powtórzyła się. Dzwoniący informował, że akcja jest w toku, a pokrzywdzony wykonał kolejny przelew – relacjonuje rzeczniczka komendy.

Choć słyszał jedynie głos nieznajomego w słuchawce telefonu, założył, że jest to prawdziwy funkcjonariusz. Przelał mu 82 tys. zł. Dopiero kolejnego dnia, zaczął nabierać podejrzeń. Niestety, było już za późno.

Wielkie zatrzymanie w stolicy

Chełmscy policjanci szybko ustalili personalia obu oszustów. To 22-latek i 35-latek, obaj byli już notowani (22-latek za przestępstwa przeciwko mieniu i wolności, 35-latek za przestępstwa przeciwko mieniu i narkotykowe) i obaj mieszkają na terenie Warszawy (młodszy nie ma stałego adresu zameldowania, starszy pochodzi ze stolicy). Ustalono, że młodszy telefonował do kobiety, zaś starszy – do mężczyzny z Chełma. W założeniu ich ofiarą miała paść jeszcze jedna chełmianka, ale kobieta nie uwierzyła w opowieść o tajnej akcji CBŚP, rozłączyła się i poszła zgłosić sprawę do komendy (patrz – str. 11). Czy oszukali też innych? Na razie nic o tym nie wiadomo.

Oszuści zostali zatrzymani w stolicy i przywiezieni do Chełma. Młodszy był doprowadzony do prokuratury w piątek, starszy – w sobotę. Wobec obu na wniosek śledczych Sąd Rejonowy w Chełmie zastosował tymczasowy areszt na okres 3 miesięcy. Zgodnie z przepisami kodeksu karnego grozi im do lat 8 lat pozbawienia wolności.

Takich jak oni jest na pęczki

Tym razem udało się niemal natychmiastowo i sprawnie zatrzymać oszustów, ale takich jak oni – podszywających się pod policjanta, wnuczka, prokuratora etc. – jest wielu. Prawdziwi policjanci notorycznie przestrzegają, szczególnie osoby starsze, i apelują o rozwagę w kontaktach telefonicznych z nieznajomymi. – Oszuści stosują przeróżne metody i legendy, chcąc zmanipulować starsze osoby, wprowadzić je w sytuację stresową, która utrudnia racjonalne myślenie, i wyłudzić pieniądze. Pamiętajmy, że policjanci o prowadzonych sprawach nie informują telefonicznie ani też nie żądają od nikogo pieniędzy. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości poprośmy o pomoc, dzwoniąc na numer alarmowy 112 – przypomina komisarz Czyż. (pc)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here