Prezes mobilizował elektorat

W niedzielę, 13 października, wybieraliśmy rządzących na kolejne cztery lata. Na kilka godzin przed ciszą wyborczą w Chełmie Prawo i Sprawiedliwość podczas konwencji podsumowało kampanię wyborczą. – Niedzielne wybory będą wyborem między Polską plus a Polską minus – powiedział w piątek, 11 października, Jarosław Kaczyński prezes PiS. W spotkaniu uczestniczyli też premier Mateusz Morawiecki i była wicepremier Beata Szydło. Nie zabrakło także lidera listy PiS do sejmu w okręgu nr 7, wicepremiera Jacka Sasina.

Miejska Hala Sportowa w Chełmie późnym popołudniem w piątek zamieniła się w pilnie strzeżoną twierdzę. To właśnie tutaj Prawo i Sprawiedliwość podsumowało kampanię wyborczą. Oprócz sympatyków PiS-u przyjechali wszyscy kandydaci tej partii do sejmu z okręgu chełmskiego nr 7, z liderem listy Jackiem Sasinem. I choć wybory odbyły się w niedzielę, warto przytoczyć, w jaki sposób wicepremier starał się mobilizować mieszkańców Chełma i regionu do głosowania na PiS i jak usilnie przestrzegał przed powrotem do władzy ludzi, którzy rządzili krajem zanim stery przejęło Prawo i Sprawiedliwość.

– To nie przypadek, że kampanię zaczęliśmy w Lublinie, a kończymy w Chełmie – mówił Sasin. – Działamy według planu, chcemy wzmocnić Lubelszczyznę, całą Polskę Wschodnią. Od czterech lat robimy wszystko, by przywrócić tę ziemię Polsce, żeby ludzie, którzy tu mieszkają, poczuli, że Polska o nich pamięta i zadba. Tu będzie praca, dobre warunki do życia, tu będzie przyszłość! To, jak nasi poprzednicy potraktowali tę ziemię, uświadomiłem sobie, gdy dowiedziałem się, że będę liderem listy PiS w okręgu chełmskim. Opozycja drwiła, że Sasina zesłali na wschodnią Lubelszczyznę.

A ja chcę im powiedzieć, to nie jest Syberia, na którą zsyła się ludzi, tu jest Polska! Polacy wszędzie są tacy sami i taką Polskę chcemy budować. To dla mnie wielki zaszczyt móc was reprezentować i wielkie wyzwanie – zwracał się Sasin do zebranych. – Wiem, ile wysiłku trzeba włożyć, by spełnić oczekiwania, żeby nie zawieść, jeśli obdarzycie nas zaufaniem. Ważny jest każdy głos, nie możemy doprowadzić do tego, by do władzy doszli ci, co rządzili Polską przed nami przez ostatnie dwadzieścia lat. Oni chcą budować Polskę tylko dla wąskich elit, dlatego musimy zmobilizować się, by obronić nasz kraj przed nimi!

Po Jacku Sasinie podsumowujące kampanię wyborczą przemówienie wygłosił prezes PiS-u, Jarosław Kaczyński. Powiedział, że niedzielne wybory to wybór między Polską plus a Polską minus. – Polska plus to jest Polska wielkich planów, tych już realizowanych i tych, które mają być realizowane. Wielkiej polityki społecznej za przeszło 80 miliardów złotych rocznie – podkreślił. Wspomniał m.in. o programie 500 plus, wyprawce szkolnej, lekach dla seniorów, pomocy dla niepełnosprawnych, podwyższeniu stawki godzinowej i płacy minimalnej od 2 600 zł w przyszłym roku do 4 000 zł w ciągu kolejnych trzech lat oraz spadku bezrobocia.

– By wasze portfele były takie, jak przeciętnego mieszkańca Unii Europejskiej, potrzeba jeszcze czternastu lat, a by zrównać się z najbogatszymi w Europie Niemcami – 21 lat – mówił Kaczyński. – Chodzi o to, żeby ten wieczny polski kompleks, że jesteśmy biedniejsi i w tym sensie, można powiedzieć jakoś gorsi, został zlikwidowany naszą koncepcją polityki zrównoważonego rozwoju. Nie zrównoważymy tego rozwoju w ciągu jednej, dwóch czy nawet trzech kadencji, ale to się będzie do siebie zbliżało i z czasem osiągniemy sukces.

Prezes PiS oświadczył, że jest głęboko przekonany, że w polskim społeczeństwie, we wszystkich regionach kraju, a zwłaszcza na Lubelszczyźnie, tkwi ciągle ogromny, niewykorzystany potencjał. Mocno zachęcał do głosowania, oczywiście na kandydatów Prawa i Sprawiedliwości, bo – jak stwierdził – tylko wtedy cały plan PiS-u powiedzie się.

Jako ostatni głos zabrał premier Mateusz Morawiecki. Zapewnił m.in., że rząd w dalszym ciągu będzie rozwijał realizowane programy samorządowe, w tym Fundusz Dróg Samorządowych, że Polska gospodarka ma się coraz lepiej, a nasz kraj należy do grona 22 państw najsilniejszych pod względem gospodarczym. (mas)