Projekt utknął w nieustannych uzgodnieniach

Wąwóz czeka na obiecane zagospodarowanie

Czy mieszkańcy Czechowa doczekają się obiecanej w 2017 roku odnowy wąwozu?

Projekt „Alejami Wąwozu dla Czechowa” został wybrany do dofinansowania w głosowaniu Budżetu Obywatelskiego 2017 roku. Zakładał rewitalizację wąwozu, znajdującego się pomiędzy al. Kompozytorów Polskich i ul. Szeligowskiego, poprzez remont alejek, ławek, poprawę stanu zieleni oraz utworzenie centralnego placu, będącego miejscem spotkań, na którym znalazłyby się siedziska, kwietniki oraz stojaki na rowery.

Przedsięwzięcie miało zostać zrealizowane w następnym roku, ale nie zostało wykonane do dziś, choć zagospodarowanie wąwozu obiecywał w 2019 roku ubiegający się o reelekcję prezydent Krzysztof Żuk. Wielu mieszkańców już nawet zdążyło o nim zapomnieć, ale nie radny Stanisław Brzozowski, który przypomina miastu o niewykonanym projekcie i pyta prezydenta dlaczego prace nie ruszyły?

W imieniu głowy miasta odpowiedzi udzielił mu sekretarz miasta, Andrzej Wojewódzki. Wynika z niej, że pierwotne założenia projektowe, już po jego wyborze do dofinansowania, zakwestionowali mieszkańcy sąsiednich bloków, obawiając się, że powstanie centralnego placu i dodatkowego miejsca potkań, spowoduje wzrost i tak już uciążliwego dla nich hałasu, dobiegającego ze znajdującego się tam boiska i już stojących tam ławek.

Uwzględniająca te uwagi poprawiona koncepcja, zakładająca przesunięcie boiska i budowę chodnika w dnie wąwozu, została zakwestionowana z kolei przez Biuro Miejskiego Architekta Zieleni, ze względu na konieczność jego ochrony – „Należy zauważyć, że istniejące alejki w tym miejscu są stosunkowo nowe, w dobrym stanie technicznym i nie ma potrzeby przeprowadzania ich remontu.

Natomiast, przeniesienie boiska spowoduje zasypanie dna wąwozu, dodatkowe skarpowanie, a przede wszystkim przerwanie wykorzystywanego przez mieszkańców w tej chwili najbardziej ciągu spacerowego dnem wąwozu” – czytamy w mocno zawiłej odpowiedzi sekretarza miasta.

Jak informuje dalej A. Wojewódzki, MAZ zaproponowało swoje rozwiązanie, jednak koncepcja przedstawiona przez biuro projektowe rozminęła się z wizją urzędników. Od tamtego czasu między biurem projektowym a MAZ trwają nieustanne – jak zapewnia sekretarz – rozmowy i konsultacje kolejnych przedstawianych wersji projektu, mające na celu znaleźć rozwiązanie, które pogodzi walory estetyczne, ochronę środowiska i oczekiwania mieszkańców. Czy, a jeśli tak, to kiedy się zakończą? Nie wiadomo. ZM

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here