Promieniuje i kusi

Nikt nie pilnuje majątku wartego grube miliony. Na teren byłego zakładu Sco-Pak w Orchówku bezkarnie może wejść każdy. A według naszych informacji znajduje się tam sprzęt, który może generować groźne promieniowanie.

Mimo upadłości Sco-Paku nikt nie wie, kto odpowiada za pozostawiony w Orchówku majątek. Były właściciel zakładu usiłował interweniować w Urzędzie Gminy Włodawa, ale tam rozkładają ręce. – Wiemy tylko, że windykacja zaległości na rzecz gminy jest niemożliwa do ściągnięcia – mówi sekretarz Marta Wawryszuk.

– Nie mamy straży gminnej, która mogłaby pilnować tego terenu, więc każdy akt wandalizmu, czy innego przekroczenia prawa na terenie byłej fabryki trzeba zgłaszać policji – radzi pani sekretarz. A wejść na teren byłej fabryki papieru i tektury może praktycznie każdy. Mimo że brama główna jest zamknięta na kłódkę, to już boczne ogrodzenie z metalowej siatki nie stanowi żadnej bariery, tym bardziej, że w wielu miejscach jest bardzo mocno nadgryzione zębem czasu.

Oczywiście przebywanie na terenie zakładu jest bardzo niebezpieczne chociażby ze względu na pozostawione tam substancje lub urządzenia. Jedno z nich podobno ma wytwarzać niebezpieczne dla zdrowia promieniowanie (chodzi o skaner do wykrywania zanieczyszczeń) i może być łakomym kąskiem dla złodziei. Andrzej Wereszczyński, szef chełmskiego WIOŚ tłumaczy, że jego instytucja ma związane ręce, bo w takiej sytuacji za wszystko odpowiada właściciel zakładu. Problem w tym, że obecnie nikt nie wie, kto nim jest. (bm)