Przede wszystkim zapobiegać

– W ubiegłym tygodniu lubelski sąd wypuścił na wolność kilka osób podejrzanych o udział w grupie odpowiedzialnej za serię brutalnych napadów w okolicach Chełma, w trakcie których ofiary były bestialsko torturowane. Nie jest Pan tym zdziwiony?

– Niewiele rzeczy jest mnie w stanie zdziwić, tym bardziej, że bandytę trzeba nie tylko ująć, ale również procesowo udowodnić winę, co wcale nie jest łatwe, zwłaszcza jeżeli napady są skrupulatnie planowane, łącznie z maskowaniem pozostawianych śladów. Niezmiennie jednak dziwi mnie to, że ludzie wydają często ogromne pieniądze na nieruchomości, domy, samochody, a nie myślą o tym, żeby zadbać o bezpieczeństwo swoje i rodziny, a to jest przecież najważniejsze. Żadne pieniądze czy zgromadzony majątek nie zwrócą zdrowia czy życia najbliższych. Badania naukowe dowodzą, że już po kilku minutach silnej deprywacji, przebywania w stanie ciężkiego stresu czy zniewolenia dochodzi do nieodwracalnych zmian w mózgu ofiary. Efektem może być m.in. wystąpienie objawów stresu pourazowego ciągnącego się latami, wystąpienie choroby psychicznej czy choroby somatycznej organizmu z tragicznymi skutkami. Tego nie da się już odwrócić czy odkupić skutków po fakcie. Czasu się nie cofnie. Trzeba myśleć odpowiednio wcześniej i zabezpieczyć się przed potencjalnym zagrożeniem.

– Myśli pan o systemach alarmowych?

– Nie. Dobre systemy alarmowe oczywiście są ważne i pomocne, ale najważniejsza jest wiedza i świadomość zagrożeń oraz znajomość zasad postępowania jak ich unikać, ale również zminimalizować potencjalne skutki. Oczywiście każdy przypadek musi być traktowany indywidualnie. Kluczowe jest profesjonalny audyt bezpieczeństwa. Trzeba przeanalizować stan bezpieczeństwa osobistego, rodzinnego, potencjalne zagrożenia i stosownie do potrzeb, możliwości i chęci odpowiednio się zabezpieczyć. Dobremu audytowi podlega również dom, otoczenie, droga do pracy, zachowania na zakupach klienta i członków jego rodziny itd. Czasem pomocne może być tylko choćby zmienienie swoich zwyczajów i codziennych schematów. W innym przypadku będzie to np. odpowiednie szkolenie, a w innym zabezpieczenie systemami alarmowymi i fizyczną wykwalifikowaną ochroną. Zawsze jednak warto coś zrobić. Nawet najmniejsze działanie może być utrudnieniem dla przestępcy i jest lepsze niż pozostawanie bezpieczeństwa swojego i rodziny ślepemu losowi

– A co może zrobić zapracowany, często nie najmłodszy przedsiębiorca czy urzędnik. Przecież już nie da się z niego zrobić wysportowanego mistrza sportów walki. Wymaga to ciężkiej pracy i lat treningów. A tu często wiek już nie pozwala, a i czasu i chęci na treningi brakuje.

– Absolutnie nie o to chodzi. W realnym życiu w konfrontacji z uzbrojonym w broń palną czy nóż zdeterminowanym przestępcą czy kilkoma przestępcami sporty walki mogą dać tylko złudne poczucie bezpieczeństwa, spowodować jeszcze większe tarapaty i eskalację przemocy, co może odbić się również na rodzinie, jeżeli znajdują się w domu w przypadku napaści. Tak jak mówiłem wcześniej, najważniejsza jest wiedza, plan działania i reagowanie stosownie do sytuacji. Każdy może przygotować się też stosownie do swoich możliwości. A najważniejsze jest używanie mózgu i zapobieganie zagrożeniom. Temat jest zbyt szeroki żeby streścić go w kilku słowach. W razie potrzeby zapraszam na konsultacje.