Przepychanki radnych przy moście

Most, o którego nazwę radni toczą tak ostry spór, ma być otwarty w maju

Nadzwyczajna sesja, nadzwyczajne emocje, ale radnym PiS nie udało się przeforsować nadania imienia rotmistrza Witolda Pileckiego nowemu mostowi nad Bystrzycą. Mająca większość koalicja PO-WL proponuje nadać mostowi nazwę 700-lecia Lublina, a rotmistrzowi postawić pomnik np. na pl. Singera.
Radni PiS od listopada ub. r. zabiegają, żeby nowy most na Bystrzycy miał za patrona rotmistrza Pileckiego, dobrowolnego więźnia Auschwitz, żołnierza AK, więźnia i ofiary stalinowskich represji w Polsce ludowej. Radni koalicji rządzącej odwlekali decyzję, aż PiS złożył wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji, która odbyła się w ubiegły wtorek.
– Dlaczego tylko w Lublinie Pilecki nie może się przebić? – pytał radny Dariusz Jezior (PiS), a radny Piotr Gawryszczak (PiS) uzasadniał nawet, że każda inna nazwa dla mostu po tym, co się dzieje, „będzie jak wymierzenie policzka wielkiemu rotmistrzowi i wyraz małostkowości”.
– Zróbmy to dla ludzi młodych, szukających dziś autorytetów – wspierała radnych PiS na sesji nadzwyczajnej Magdalena Zarzycka-Redwan, prezes Stowarzyszenia Dzieci Żołnierzy Wyklętych w Lublinie. – Inicjatywa wyszła ze środowisk patriotycznych. Nie ma postaci, która łączyłaby mocniej środowiska patriotyczne niż Witold Pilecki – referował wiceprzewodniczący rady miasta Mieczysław Ryba (PiS).
Radnych koalicji do zmiany zdania nie przekonał blisko trzygodzinny wykład o zasługach rotmistrza, ani obecni na sali lublinianie – zwolennicy „mostu Pileckiego”.
– Sprowadzacie wszystko do dyskusji, czy Pilecki jest bohaterem, a co do tego nikt nie ma wątpliwości – odpowiadali radni PO-WL, przypominając, że wszyscy podziwiają postać rotmistrza i jego zasługi, ale ma on już w Lublinie swoją ulicę.

Kończąc dyskusję, radny Bartosz Margul (PO) postawił wniosek o odesłanie projektu uchwały przygotowanej przez radnych PiS do pracy w komisjach: kultury i gospodarki komunalnej. Chwilę później propozycja ta głosami radnych koalicji PO-Wspólny Lublin została przyjęta. – Tu chodzi o coś więcej. Nie chcecie tego patrona, zasłaniacie się wizerunkiem patriotów, a wymierzacie im policzek – skomentował wynik głosowania radny Gawryszczak.
Wiceprzewodnicząca rady miasta Marta Wcisło (PO) zaproponowała „w zamian” budowę pomnika poświęconego Pileckiemu oraz ofiarom represji hitlerowskich i stalinowskich na placu Singera. Momentalnie została zakrzyczana przez przybyłych na sesję mieszkańców optujących za mostem imienia Pileckiego. – Temat zastępczy! – krzyczeli do radnych koalicji. Podobnie uznali radni PiS.
Wiadomo też, że na kolejnej sesji (30 marca) pojawi się projekt uchwały radnych koalicji, dotyczący nadania mostowi imienia 700-lecia Lublina. Ta propozycja uzyskała najwięcej głosów poparcia Zespołu ds. Nazewnictwa Ulic i Placów. Jest również wyrazem opinii rady dzielnicy Za Cukrownią. – Rada podjęła stanowisko, a wcześniej przegłosowała opinię, by most nosił nazwę 700-lecia Lublina. Jest ona charakterystyczna, zostanie w pamięci lublinian – uważa Lidia Kasprzak-Chachaj, przewodnicząca rady dzielnicy Za Cukrownią. BCH