Przeżyli

Tak dramatycznej akcji ratunkowej z zakleszczonymi w aucie poszkodowanymi dawno w powiecie chełmskim nie było. W sobotnie popołudnie w Zawadówce ford, kierowany przez 74-letniego chełmianina, zderzył się czołowo z BMW. Wszyscy uczestnicy wypadku zostali ranni i trafili do szpitala.

W ostatni weekend wakacji ruch na drogach był bardzo duży. Jedni wracali z podróży, inni wyjeżdżali jeszcze na wypoczynek, korzystając z ostatnich wakacyjnych dni. Do dramatycznej „czołówki” doszło w sobotę około godziny 16 na trasie Chełm – Rejowiec. 74-letni kierowca forda jechał przez Zawadówkę w kierunku Rejowca. Chełmianin podróżował bez pasażerów.

Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 74-latek z niewiadomych przyczyn zjechał nagle na przeciwległy pas ruchu wprost w jadące z naprzeciwka BMW, kierowane przez 21-latka, mieszkańca gminy Cyców. W aucie tym były oprócz niego dwie pasażerki: 21-latka z gminy Rejowiec i 44-latka z Rejowca Fabrycznego. Na miejsce szybko przyjechały służby ratunkowe – policja, zespoły ratownictwa medycznego, dwa zastępy funkcjonariuszy z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie oraz jednostka ochotniczej straży pożarnej.

Dwie osoby poszkodowane były zakleszczone w BMW. Aby ich uwolnić, strażacy musieli rozciąć karoserię. Liczyła się każda minuta, bo wiadomo było, że podróżujący BMW odnieśli poważne obrażenia. Wszyscy uczestnicy wypadku zostali przewiezieni do szpitala. Droga przez jakiś czas była zablokowana. Okoliczności wypadku wyjaśniają policjanci. (mo)