Przyleciała czarna pszczoła

W latach 90. XX w. uznano ją za gatunek wymarły. Teraz jej populacja się odnawia. Mowa o czarnej pszczole, widywanej już także w powiecie chełmskim. Jak każda pszczoła – jest bardzo pożyteczna.

– Niezwykły gość zawitał do mojego tunelu: czarna pszczoła – napisał na Facebooku pan Mariusz z gminy Ruda-Huta, prezentując zdjęcie okazałego owada.

Po tym wpisie posypało się wiele komentarzy od chełmskich internautów. Niektórzy pisali, że w swoich ogrodach też widzieli czarne pszczoły. Ale to wciąż prawdziwa rzadkość. Nie można jej zabijać. Ta pszczoła jest bardzo pożyteczna. Potwierdza to Paweł Duklewski z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie.

– Ta pszczoła to zadrzechnia fioletowa – informuje P. Duklewski. – Populacja ta dopiero się odbudowuje, więc w tym momencie to rzadkość. Jest to największa z odmian pszczół występująca w Polsce, obecnie objęta częściową ochroną gatunkową. Pierwszy raz odnotowana w Polsce na przełomie XIX i XX wieku. Po badaniach i poszukiwaniach stanowisk tego gatunku w latach 90-tych został on uznany za wymarły.

Najprawdopodobniej zmiany klimatyczne ostatnich dwóch dziesięcioleci przyczyniły się do tego, że gatunek ponownie pojawił się w Polsce. Zadrzechnia najchętniej zamieszkuje stare, spróchniałe konary i pnie drzew, a pyłek i nektar zbiera z kilkunastu wybranych gatunków roślin m.in. robinii akacjowej, groszku pachnącego, żmijowca zwyczajnego i szałwii.

P. Duklewski mówi, że Stowarzyszenie Natura i Człowiek informowała o znalezieniu w 2018 roku 26 nowych stanowisk, co oznacza, że populacja ta odbudowuje się powoli. Stowarzyszenie to zbiera także informacje o nowych stanowiskach i zaprasza wszystkich zainteresowanych do udziału w tej akcji. (t)