PUM bez wody i wspólnot?

Przedsiębiorstwo Usług Mieszkaniowych w Chełmie w coraz większych tarapatach. Miejskiej spółce druga miejska spółka odcięła wodę. Pracownicy biurowca za potrzebą nosili do ubikacji wodę w butelkach. Ale to i tak najmniejszy problem spółki.

W ubiegłą środę Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej wstrzymało dostawy wody do biurowca PUM. Pozbawieni bieżącej wody pracownicy idąc za potrzebą zabierali ze sobą do ubikacji butelki z wodą przyniesioną z domu. Te uciążliwości nie trwały długo.

– To było czasowe wstrzymanie, ale biurowiec funkcjonuje już normalnie – mówiła nam w miniony piątek Katarzyna Hapońska-Gajewska, prezes PUM. – Regulujemy na bieżąco zobowiązania. Dzięki staraniom miasta, prezydenta i postępowaniu sanacyjnemu spółka jest w coraz lepszej kondycji.

Ale to bynajmniej niepoprawiająca się kondycja była powodem odcięcia wody. MPGK podało, że PUM zalega spółce 450 tys. zł. Prezes Hapońska-Gajewska przekonuje, że firma reguluje zobowiązania na bieżąco, ale od lipca tego roku, czyli od kiedy objęła swoją funkcję. A zaległości sięgają lat poprzednich.

Ale brak wody w biurowcu to najmniejszy problem PUM. Coraz głośniej mówi się, że wspólnoty mieszkaniowe chcą wypowiadać spółce umowy na zarządzanie. A bez tego spółka nie będzie mogła funkcjonować. – To są jednostkowe przypadki, które miały miejsce także wcześniej – bagatelizuje prezes. – Nie zakładam, że wspólnoty masowo będą od nas odchodzić. Otwarcie postepowania sanacyjnego i głęboka restrukturyzacja spółki pozwoli naprawić nieprawidłowości, które były wcześniej.

Pracownicy spółki spotykają się z wierzycielami, a ich przedstawiciele będą brali udział w walnych zebraniach wspólnot mieszkaniowych, żeby przekonywać je do pozostania z PUM. Łatwo nie będzie. PUM przez dłuższy czas korzystał bez wiedzy i zgody wspólnot z ich pieniędzy. Na kontach niektórych wspólnot brakuje nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Sprawą zajmuje się już prokuratura.

– Nie mam sygnałów, żeby nasza struktura przychodów miała się istotnie zmienić w najbliższym czasie – mówi prezes spółki i dodaje, że firma pracuje nad uzyskaniem przychów także z innych źródeł, nie tylko związanych z zarządzaniem nieruchomościami. Jakich? Na razie nie chce zdradzić. (bf)