Pytanie jest – odpowiedzi (w BIP) brak

Radny Włodawy Mariusz Czuj zadał pytanie dotyczące projektu rewitalizacji. Odpowiedź co prawda uzyskał, choć po czasie, ale próżno jej szukać w Biuletynie Informacji Publicznej. Winien… koronawirus?

16 czerwca radny Mariusz Czuj złożył interpelację dotyczącą realizacji sztandarowego projektu miejskiego – rewitalizacji. Radny ma m.in. wątpliwości, co do „wyrobienia się” w terminie realizacji tego wielomilionowego projektu, który przy okazji może pogrążyć i partnera – powiat włodawski. Odpowiedzi na tę interpelację próżno szukać w miejskim Biuletynie Informacji Publicznej, choć już dawno ustawowy 14-dniowy termin upłynął. Nam się jednak udało ustalić, że radny jednak otrzymał pismo, które „zapomniano” w internecie umieścić.

Co prawda i radny otrzymał odpowiedź po terminie, ale mniejsza z tym. Ważniejsza jest treść. Dzięki uprzejmości radnego znamy ją. Burmistrz Wiesław Muszyński w 2-stronicowym dokumencie nie daje radnemu odpowiedzi na jego wątpliwości, zrzucając winę na ewidentne opóźnienia w realizacji umowy podpisanej w styczniu 2019 r. na „zielonych” i koronawirusa. A trzeba pamiętać, że pandemia dopadła nas w marcu br.

Przy okazji warto wspomnieć, że realizowany w ramach tego samego projektu „powiatowy komponent” w postaci budowy nowego obiektu socjalnego na terenie po byłej jednostce wojskowej opóźnień nie ma. Tam epidemia nie przeszkodziła podpisać umowy z wykonawcą.

Wracając jeszcze do treści odpowiedzi burmistrza, to warto zwrócić uwagę, że prace przy czworoboku miały się rozpocząć 1 lipca ub.r., Jednak 2 sierpnia (…) lokalni aktywiści i ekolodzy wystosowali list otwarty do Burmistrza Włodawy stanowiący protest przeciwko wycince drew przewidzianej w projekcie. W konsekwencji wstrzymano realizację przetargu wychodząc naprzeciw tym oczekiwaniom – pisze W. Muszyński. Kiedyś byli to cykliści, teraz cała wina leży po stronie „zielonych”.

Radny M. Czuj pyta przy okazji, dlaczego nie można było konsultacji tego tak ważnego i kosztownego projektu dokonać wcześniej. Co prawda ostatecznie w styczniu br. rozpoczęto procedurę zamówienia na wykonanie projektu zamiennego, jednak wykonawca nie przyjął (z niewiadomych powodów) warunków i trzeba było wszystko rozpocząć od nowa. Pandemia ogłoszona w marcu wstrzymała prace aż do czerwca.

Dwa tygodnie temu ogłoszono konsultacje społeczne nowego projektu zagospodarowania terenu wokół czworoboku. Projekt został skrytykowany przez „zielonych” – nie tylko za braki formalne i krótki czas na zgłoszenie uwag, ale przede wszystkim na zachowanie „betonozy”. Ich zdaniem w proponowanym obecnie projekcie jest więcej betonu niż przed rewitalizacją. – Rewitalizacja to ożywienie. Czy beton ożywia? – pytają retorycznie.

Czasu na dokończenie rewitalizacji włodawskiej starówki jest coraz mniej. Niech jeszcze przetarg na wykonanie prac wydłuży się, to miasto może zostać z przysłowiową „ręką w nocniku”. A wraz z miastem i powiat, bo to jeden wspólny projekt. A ostateczny termin upływa w końcu przyszłego roku. Czasu jest więc mniej niż mało, aczkolwiek jeszcze może się udać. (gd)