Rabunek na prywatce

Rodzice wyjechali na majówkę, a syn w domu urządził imprezę, na którą zaprosił złodzieja!


Kiedy właściciele wrócili, zauważyli brak 4 męskich zegarków wartych ponad 6,5 tys. zł. Natychmiast powiadomili policjantów, którzy zrobili oględziny i nie znaleźli śladów włamania do domu na lubelskim Sławinku. Wtedy zaczęli interesować się gośćmi, którzy bawili się na prywatce, zorganizowanej przez syna. Okazało się, że jego 18-letni kolega dokonał rabunku. Młody mężczyzna przyznał się do winy i wyraził skruchę. Łup udało się odzyskać, choć dwa zegarki rabuś zdążył już upłynnić. Jeden wstawił do lombardu, a drugi dał w prezencie kumplowi.
Teraz młodzieńcowi grozi do 5 lat więzienia. LL