Radni od wszystkiego

Przeróżne tematy poruszyli włodawscy radni podczas XXXVIII sesji Rady Miejskiej we Włodawie, która odbyła się w czwartek (25 lutego). Było więc i o zwolnieniu gastronomii z opłat za wydanie koncesji na sprzedaż alkoholu, i o szynobusie Chełm – Włodawa, i o czipach z RODO, toaletach z widokiem na cerkiew, a także problemie niesprzątanych psich kup. Dyskusja na temat tych ostatnich jednej z radnych tak podniosła ciśnienie, że musiała ona na oczach innych radnych i obserwatorów sięgnąć po ciśnieniomierz.

Sesja w trybie online zaczęła się od uzupełnienia porządku obrad o rozpatrzenia petycji w sprawie apelu dotyczącego szkodliwości szczepień przeciwko Covid-19, jaki do włodawskiego samorządu, ale również prezydenta RP, premiera i parlamentarzystów wystosowali antyszczepionkowcy.

Następnie Tomasz Miśko z Agencji Rozwoju Przemysłu przedstawił ofertę inwestycyjną Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej EURO-PARK WISŁOSAN. Mówił przede wszystkim o możliwej pomocy dla przedsiębiorców z Włodawy. Wspomniał też o podstrefie Włodawa, która została utworzona latem 2018 r. i obejmuje obszar 5 ha, obok MPGK. T. Miśko zaoferował przedsiębiorcom, którzy zobowiążą się do inwestycji we Włodawie, wsparcie w wysokości nawet do 70% kosztów inwestycji. Jednak trzeba zainwestować co najmniej 200 tys. zł.

Po chwili radni zajęli się już zwyczajową procedurą – głosowaniami nad uchwałami.

Jako pierwszą podjęli uchwałę, mającą wesprzeć dotkniętych lockdownem gastronomów, ws. zwolnienia z opłat za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia w miejscu sprzedaży za 2021 rok. – To uszczupli nasze dochody o około 21,5 tys. zł. Jednak nie spowoduje to większych problemów finansowych miasta – wyjaśniła radnym przed głosowaniem, Elżbieta Torbicz, skarbnik miasta.

Następna uchwała dotyczyła udzielenia pomocy finansowej Samorządowi Województwa Lubelskiego. W tym punkcie chodziło o dołożenie się przez Włodawę i sześć innych samorządów, do weekendowego, sezonowego połączenia kolejowego Włodawa – Chełm. Każdy z samorządów ma dorzucić się do uruchomienia szynobusa po 8 452 zł, by mógł on kursować w każdy weekend dwa razy dziennie od 26 czerwca do 26 września br. Przed rokiem sezonowa linia przewiozła 2396 pasażerów i kilkaset rowerów. Radny Lucjan Gąsiorowski uznał więc to przedsięwzięcie za głęboko deficytowe i z punktu widzenia mieszkańca Włodawy zupełnie nieopłacalne. Odmiennego zdania była Joanna Uryniuk. Przekonywała, że z linii korzystają przede wszystkim turyści, a część z nich wypożycza na taką wycieczkę rowery we Włodawie, zasilając budżet MOSiR-u. Nie dowierzał temu radny Krzysztof Flis, prosząc o statystyki, ale ich nie otrzymał. Przy okazji zwrócił uwagę na ruinę dworca kolejowego w Orchówku, który nie jest najlepszą wizytówką turystyczną. Do przyłączenia się miasta do projektu większość radnych przekonał jednak burmistrz Wiesław Muszyński, mówiąc: – Albo się zamykajmy za jeziorami czy lasami, albo otwierajmy. Podkreślił, że osiem tysięcy złotych na ten cel to niewielki wydatek.

Trzecia podjęta uchwała wprowadza zmiany w budżecie miasta. W tym punkcie głos zabrała radna Mirosława Dynkiewicz, która poruszała temat wydatku 6 tys. zł na dendrologów. W sporze z mieszkańcem Samorządowe Kolegium Odwoławcze nakazało miastu opłacić biegłego-dendrologa kosztem właśnie ok. 6 tys. zł. Zdaniem radnego Lucjana Gąsiorowskiego można się wycofać z tej kwoty, lecz trzeba to uzasadnić, na co ratuszowy prawnik stwierdził, że najpierw musi się przyjrzeć bliżej tej sprawie.

Radni przyjęli też „Program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt na terenie miasta Włodawa na 2021 rok”. Na to zadanie jest przeznaczone ponad 30 tys. zł. Radny L. Gąsiorowski pytał czy w tej kwocie jest m.in. czipowanie zwierząt. W odpowiedzi usłyszał od kierownika Waldemara Kononiuka, że nie rozumie pytania i nie wie czy wystarczy pieniędzy, a żadne czipowanie nie jest ujęte, bo obwiązuje… RODO. Bowiem w czipach są ujęte dane właścicieli.

Kolejnym punktem było ujęcie w budżecie kwoty… 3 tys. zł od wojewody na utrzymanie grobów i cmentarzy wojennych na terenie Włodawy. – Jesteśmy po raz kolejny robieni przez wojewodę w bambuko – odniósł się do „astronomicznej” kwoty dotacji wiceprzewodniczący Krzysztof Jarząbek, który na znak protestu nie wziął udziału w głosowaniu. Oburzeni tą kwotą byli niemal wszyscy radni, podkreślając, że 3 tys. zł ledwo wystarcza na koszenie cmentarzy, a miasto co roku musi dokładać kilkanaście tysięcy złotych.

W zasadzie bez dyskusji przyjęto uchwałę ws. określenia szczegółowych warunków przyznawania i odpłatności za usługi opiekuńcze i specjalistyczne usługi opiekuńcze.

Natomiast petycja atyszczepionkowców do Prezydenta RP, Członków Rządu RP, Posłów, Senatorów, Wójtów i Radnych Gmin w Polsce o „natychmiastowe zaprzestanie szczepień przeciw Covid-19, jako eksperymentu na rodakach!” została uznana za niebędącą w kompetencji rady, bo radni nie są władni oceniać konieczności czy skutków szczepień przeciwko Covid-19.

Następnie radni debatowali, wysuwając przy tym momentami przedziwne wnioski, nad sprawozdaniem z ewidencji etatów, wyposażenia oraz wyników działań Straży Miejskiej we Włodawie za 2020 r.

W dyskusji radna M. Dynkiewicz zaapelowała o sprzątanie odchodów po swoich pupilach oraz o dbanie o porządek przez właścicieli posesji. Stwierdziła, że strażnicy powinni sięgać po kary, bo apele nic nie dają. Z kolei radna Łucja Pamulska pochwaliła straż miejską za to, że stosuje bardzo dużo pouczeń, a to jest dobrze, gdyż przy pouczeniu należy stosować dystans i nie trzeba sprawdzać dokumentów i przez to nie naraża się na zakażenie. Jeden z komentatorów zauważył, że najlepiej w ogóle nie pouczać, to wtedy zagrożenia żadnego nie będzie.

Natomiast radna Janina Klimczuk podniosła kwestię dowożenia przez strażników osób niesamodzielnych i starszych na szczepienia, zwracając uwagę, że na darmowe przejazdy decydują się nawet ludzie majętni, którym szkoda na taksówkę. Przewodnicząca rady Joanna Szczepańska postulowała przeprowadzenie specjalnej debaty poświęconej sprzątaniu po czworonogach, bo nie można sobie poradzić ze zwierzęcymi odchodami normalnymi sposobami. Temat „psich kup” chciała zakończyć radna Renata Kapelko, co oburzyło M. Dynkiewicz, która stwierdziła, że ona będzie o tym zawsze mówić, bo jej wyborcy tego od niej wymagają. I po chwili musiała zmierzyć sobie na wizji ciśnienie, bo tak jej podskoczyło!

W wolnych wnioskach i informacjach jako pierwszy głos zabrał Krzysztof Flis, apelując o poprawę stanu „ciągów pieszych” w mieście i wnioskując o powołanie grupy roboczej do wyjaśnienia problemu, jakie odpady są składowane na bazie po byłym GS. Pytał także o przyczyny sprzedaży i zamknięcia lokali gastronomicznych; o stan pomnika w rynku, który grozi katastrofą budowlaną oraz o to, jaka jest sytuacja covidowa w klasach 0-3. Z kolei J. Uryniuk zaprosiła kobiety na badania mammograficzne, L. Gąsiorowski wnioskował o pilne podjęcie przetargu na remonty dróg i by prace zakończyć do 15 maja, a Ł. Pamulska pochwaliła się, że burmistrz przychylił się do jej wniosku o umieszczenie przenośnych toalet na promenadzie. – Ustawienie przenośnych toalet jest jak najbardziej zasadne ze względu na walory estetyczno-widokowe promenady, w szczególności widok na skarpę nadbużańską i górującą nad nią zabytkowe obiekty – cerkiew i klasztor – czytała radna odpowiedź burmistrza.

Na koniec kierownik Wydziału Oświaty, Kultury i Sportu Agata Zakrzewska poinformowała, że w klasach 0-3 Covid-19 zbiera swoje żniwo i już trzy klasy SP nr 3 mają zdalne nauczanie z powodu zachorowań dzieci. Przypomniano także, że od 1 marca rusza nabór do przedszkoli. (pk)

1 KOMENTARZ

  1. Obrońcy przyrody we Włodawie to zwykli krzykacze liczący na darmową kasę. Wystarczy przejść się po mieście i zobaczyć ile jemioły jest na drzewach. Bez usunięcia tego chwasta drzewa uschną a obrońcy przyrody będą dumni, że bronią suche badyle zwane drzewami

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here