Radny skarży na przewodniczącego

Stanisław Brzozowski

Na „niezgodne z kulturą polityczną ograniczanie merytorycznej wypowiedzi przez przewodniczącego Rady Miasta Lublin Jarosława Pakułę” skarży się Stanisław Brzozowski z klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości. Chodzi o wydarzenia, jakie miały miejsce podczas majowej sesji Rady Miasta Lublin.


– Poczułem się dyskryminowany w swoich prawach jako radny wykonujący mandat otrzymany w wolnych i demokratycznych wyborach z woli wyborców. Będąc radnym kolejną kadencję pierwszy raz spotkałem się z taką bardzo nieprzyjemną sytuacją – przyznaje Stanisław Brzozowski z klubu radnych PiS.

Chodzi o wydarzenia, jakie miały miejsce w czasie majowej sesji Rady Miasta Lublin. Stanisław Brzozowski wypowiadał się na temat Korpusu Ochrony Pogranicza, bo wspólnie z grupą radnych Prawa i Sprawiedliwości złożył projekt uchwały ws. nadania jednej z ulic w Lublinie imienia KOP. – Niestety w przekonaniu przewodniczącego Jarosława Pakuły (klub Krzysztofa Żuka – przyp. aut.) wypowiadałem się zbyt długo i nie na temat. Można sprawdzić i odsłuchać moją wypowiedź i przekonać się, że tak nie było – czytamy w interpelacji, jaką Stanisław Brzozowski skierował do prezydenta Lublina. Radny skarżył się na „niezgodne z kulturą polityczną ograniczanie merytorycznej wypowiedzi przez przewodniczącego Pakułę”.

S. Brzozowski uważa, że „przewodniczącemu Pakule zdarza się tracić panowanie nad emocjami, co w przypadku jego stanowiska nie powinno mieć miejsca”. – Staram się go rozumieć, ale takie są wymagania i Pan Przewodniczący wiedział, co go może spotkać przyjmując to stanowisko – uważa S. Brzozowski.

Radny poprosił władze Lublina o zbadanie sprawy i wyciągnięcie konsekwencji. – Prośba o „wyciągnięcie konsekwencji” nie może z powodów formalnoprawnych być przedmiotem postępowania prowadzonego przez prezydenta Lublina. Rada Miasta Lublin jako organ stanowiący gminy, jak też jej organy wewnętrzne, nie podlegają w żaden sposób prezydentowi – odpowiada Artur Szymczyk, zastępca prezydenta ds. inwestycji i rozwoju.

Imieniem Korpusu Ochrony Pogranicza miałaby zostać nazwana ulica, która w przyszłości połączy ul. Zbożową i ul. Zelwerowicza. – Nadanie nazwy Korpusu Ochrony Pogranicza jest dobrą formą upamiętnienia wszystkich żołnierzy pełniących w tej formacji służbę w ochronie i obronie ojczystych granic oraz walce o niepodległość narodu polskiego – przekonywali radni PiS. Projekt uchwały w tej sprawie, głosami klubu Krzysztofa Żuka, został jednak zdjęty z porządku obrad majowej sesji.

Grzegorz Rekiel

Jarosław Pakuła