Radny z wójtem drą koty

fot. Piotr Królikowski - Google Maps

Kto by pomyślał, że aż tak rozejdą się drogi radnego Wojciecha Adamowicza i wójta gminy Sawin, Dariusza Ćwira? Jeszcze kilka lat temu łączyła ich wspólna sprawa – odsunięcie od władzy, po 16 latach rządzenia gminą, Andrzeja Mazura, a dziś obaj panowie, delikatnie mówiąc, nie przepadają za sobą. O co poszło? – Nie będę rządził pod dyktando radnego – twierdzi Ćwir. – Wójt podejmuje złe dla gminy decyzje – mówi Adamowicz.

Ostatnie wybory samorządowe Dariusz Ćwir wygrał w cuglach. W pierwszej turze pokonał wszystkich rywali, z największą oponentką Joanną Rzepecką, byłą przewodniczącą rady gminy na czele. Odniósł również niekwestionowane zwycięstwo w wyborach do 15-osobowej rady gminy. Wprowadził do niej aż czternastu swoich przedstawicieli. Wszystko wskazywało na to, że w końcu w Sawinie po latach wielkich kłótni zapanuje pokój.
Sielanka nie trwała długo.

Pewnej grupie radnych niemal od samego początku nie podobał się sposób sprawowania władzy przez Dariusza Ćwira. O tym, że wójt przez najbliższe pięć lat, nie będzie miał łatwo, mógł się przekonać przy głosowaniu nad pierwszym w tej kadencji udzieleniem mu wotum zaufania, którego ostatecznie nie dostał, bo uchwała nie została podjęta.

W ubiegłym roku część radnych i wójta poróżniła jeszcze jedna sprawa. Lokalny przedsiębiorca zamierzał budować…

Ciąg dalszy artykułu jest dostępny w wydaniu PDF z 11.05.2020 r.

Doskonale rozumiemy, że sprzeczne informacje, fake newsy i plotki mogą wywoływać obawy. Cenimy Twój spokój, dlatego u nas dostaniesz tylko sprawdzone wiadomości i rzetelnie przygotowane materiały.