Radzili, bo musieli dołożyć

(14 maja) Sesja rady gminy w Hannie obfitowała w sprawozdania i analizy, ale głównym jej powodem była konieczność poczynienia zmian budżetowych niezbędnych do realizacji dużych i ważnych inwestycji.

Na spotkaniu był obecny Józef Steć z Międzygminnego Związku Celowego we Włodawie i przez pierwsze półtorej godziny spotkania to głównie on zabierał głos opowiadając o bieżącej sytuacji w branży i odpowiadając na pytania zebranych. Następnie sprawozdanie zdała wójt Grażyna Kowalik, która mówiła o tym, co ostatnio działo się w gminie. Na tapecie były przede wszystkim drogi, zarówno te gminne jak i powiatowe.

Pani wójt cieszyła się i chwaliła postawę mieszkańców, którzy aktywnie włączyli się w czyn społeczny polegający na remoncie drogi na Osieńczuki. Oprócz tego odcinka w trakcie remontu są inne trakty gminne: w Holeszowie, Dołhobrodach, Kuzawce oraz powiatowy: Dołhobrody-Zaświatycze. – Mamy już zawartą przedwstępną umowę z powiatem włodawskim na remont drogi powiatowej Nowy Holeszów-Holeszów – wyjaśniała Kowalik.

– Kosztorys tej inwestycji opiewa na 5 mln zł, z czego połowa to dofinansowanie zewnętrzne, a na wkład własny na drugą połowę musimy zabezpieczyć razem z powiatem. Wychodzi po ok. 1,25 mln zł, które to środki będziemy musieli zabezpieczyć we własnym budżecie. Poza tym dostaliśmy kolejną transzę w wysokości 45 tys. zł na zakup laptopów dla uczniów, wyremontowaliśmy dach sali sportowej w Dołhobrodach.

Jesteśmy już po otwarciu ofert po przetargu na termomodernizację budynku Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu. Najtańsza opiewa na 840 tys. zł, zaś w kosztorysie wstępnym mieliśmy na tę inwestycję 810 tys. zł, więc by remont przeprowadzić, należy dołożyć ze środków własnych ok. 30 tys. zł – skończyła wójt. Radni oczywiście przyjęli te zmiany w budżecie, a oprócz tego wysłuchali sprawozdań i analiz gminnych programów i jednostek podległych. Zdecydowano też, że materiały na kolejne posiedzenia będą wysyłane drogą elektroniczną. (bm)