Rafał Kijańczuk kontuzjowany

Rafała Kijańczuka, chełmianina, walczącego w zawodowym MMA czeka dwu a nawet trzymiesięczna przerwa spowodowana urazem zerwania bicepsa. Zawodnik zostanie poddany zabiegowi.

Bieżącego roku Rafał Kijańczuk do udanych z całą pewnością nie zaliczy. Robiący karierę w zawodowym MMA chełmianin najpierw przez epidemię koronawirusa nie mógł w terminie stoczyć walki z Marcinem Wójcikiem na 28. Gali Fight Exclusive Night, która była zaplanowana na marzec br. Ostatecznie impreza odbyła się 13 czerwca w studio telewizyjnym, ale bez udziału publiczności. Widzowie oglądali już w Polsat Sport w systemie pay-per-view.

Kijańczuk nie był faworytem walki, ale pierwsze starcie z bardziej doświadczonym i utytułowanym przeciwnikiem mógł zaliczyć do udanych. Niestety, w drugim popełnił błąd i został pokonany. Chełmianin miał nadzieję, że szybko zregeneruje się i wróci do oktagonu. Tymczasem po Gali okazało się, że w trakcie walki doznał poważnego urazu, zerwania bicepsa.

Jak napisał na swojej stronie na Facebooku, doszło do całkowitego zerwania głowy długiej bicepsa, która oderwała się od barku. Rafała Kijańczuka czeka co najmniej dwu, a może nawet trzymiesięczna przerwa. Do treningów może wrócić września i października, i trudno powiedzieć, czy jeszcze w tym roku będzie w stanie stoczyć choćby jedną walkę. Zawodnik ma bardzo duże grono kibiców, Rafała stronę na Facebooku obserwuje ponad 7,3 tys. osób, którzy trzymają kciuki za jego szybki powrót do zdrowia. (r)