Rejowiecka protestuje

Mieszkańcy osiedla Rejowiecka nie chcą, by przy ul. Ceramicznej, na działce dawnej firmy „Technobud” – w bliskim sąsiedztwie ogródków działkowych, kąpieliska „Glinianki”, bloków komunalnych i wielu domów jednorodzinnych – powstała wytwórnia asfaltu. Uważają, że nieprzyjemne zapachy mogą odbić się na ich zdrowiu. Mieszkańcy szykują się do protestu…

Wytwórnię asfaltu chce wybudować firma „Drogmost” spod Zamościa, która kupiła teren po byłym „Technobudzie” przy ul. Ceramicznej.

Inwestor sporządził już raport oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko i – jak powiedzieli urzędnicy podczas zebrania rady osiedla Rejowiecka – dokument dopuszcza wytwórnię masy bitumicznej we wskazanej przez firmę lokalizacji przy Ceramicznej. – Skoro inwestor za ten raport zapłacił z własnej kieszeni, to nic dziwnego, że jest dla niego korzystny – przekonywali mieszkańcy.

Radosław Wnuk, dyrektor Departamentu Geodezji, Kartografii, Nieruchomości, Architektury i Budownictwa w chełmskim magistracie, wyjaśnił, że przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę, raport muszą zaopiniować trzy instytucje: Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska, Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna i Gospodarstwo Wodne „Wody Polskie”. – Wydając decyzję będziemy sugerować się tymi opiniami – dodał.

Wnuk wyjaśnił, że uchwalony w 2001 roku plan zagospodarowania miasta zezwala natomiast, by przy ul. Ceramicznej, tam gdzie przez lata działała znana z produkcji betonu firma „Technobud”, znajdowały się usługi budowlane i przemysłowe. – Ważne jednak, by planowana inwestycja nie miała żadnego oddziaływania poza teren, na którym się znajduje – stwierdził i przyznał, że on sam nie chciałby mieszkać nieopodal wytwórni asfaltu.

– Sprawy już teraz bierzemy w swoje ręce. Będziemy protestować, podobnie, jak to miało miejsce przy planach budowy krematorium naprzeciwko szpitala – mówiła Danuta Dąbska, przewodnicząca rady osiedla. – Każdy z nas dostarczy do urzędu pismo, sprzeciwiając się inwestycji. Wytwórnia masy bitumicznej będzie uciążliwa dla mieszkańców całego osiedla. Tak jest w wielu miastach w Polsce. Inwestorzy tłumaczą o zastosowanych najnowszych technologiach, że żadne związki chemiczne, niebezpieczne dla człowieka, nie przedostają się do atmosfery, że nic nie śmierdzi, ale gdy fabryka ruszy z produkcją asfaltu, wtedy na jakiekolwiek działania jest już za późno. Zapach smoły, który jest nieprzyjemny, bardzo szkodliwy dla zdrowia i życia ludzkiego, mocno daje się we znaki. O tym przekonali się mieszkańcy wielu miast w Polsce, co można przeczytać w Internecie. Nie da się okien otworzyć, by przewietrzyć pomieszczenia, bo po chwili śmierdzi w całym mieszkaniu – dodała Dąbska.

Inny z mieszkańców zapytał, dlaczego przed laty wytwórnia asfaltu powstała w Strupinie Dużym, z daleka od zabudowań, a nie w Chełmie? – Właśnie z powodu uciążliwego smrodu – odpowiedział. – Ktoś wtedy to rozumiał. Czy zatem aż tak diametralnie zmieniły się przepisy?! Nie mamy nic przeciwko inwestycji, niech powstaje, ale w innej lokalizacji, z daleka od domów. Blisko są ogródki działkowe, w sumie jest ich ponad 1000, bloki komunalne, domy jednorodzinne.

Mieszkańcy zwrócili również uwagę na to, że ciężki sprzęt dowożący kruszywo do wytwórni i wywożący gotową masę bardzo szybko może zniszczyć nawierzchnię ulicy Ceramicznej, wykonaną przed dziewięcioma laty. Podnosili również argument, że nie po to budowali swoje domy na peryferiach miasta, z daleka od kurzu i gwaru, by teraz jedna inwestycja zakłóciła im spokój. – Gdyby tam wcześniej była wytwórnia masy bitumicznej, na pewno nie zdecydowałbym się na zakup działki i budowę domu w tym rejonie – mówi jeden z mieszkańców.

Przewodnicząca Dąbska na zebraniu zachęcała wszystkich mieszkańców do składania protestów przeciwko budowie wytwórni. A czas jest dobry, bo urzędnicy od 16 września do 16 października dają możliwość zapoznania się z aktami całej sprawy, w tym terminie można również wnosić uwagi i wnioski. Przyjmuje je Wydział Ochrony Środowiska, wchodzący w skład Departamentu Komunalnego. – Zrobimy wszystko, by ta inwestycja nie powstała. Mamy nadzieję, że chełmscy urzędnicy odmówią inwestorowi pozwolenia na budowę. Zdrowie i życie ludzkie jest najważniejsze! Jeśli decyzja będzie pozytywna, wykorzystamy wszystkie możliwości odwoławcze, jakie dopuszcza prawo. Będziemy walczyć! – podkreślają mieszkańcy. (s)