Rekordowy budżet i duży deficyt

66 mln zł wydatków, 3,5 mln zł deficytu, 9-procentowa podwyżka pensji urzędników, 120 tys. zł na nowe auto dla urzędu – to niektóre wskaźniki uchwalonego w piątek (20 grudnia) budżetu Włodawy. W dyskusji radni przede wszystkim zachwycali się tym projektem, podkreślając, że RIO nie miało żadnych do niego uwag. – Do zdecydowanej większości projektów budżetów RIO nie ma uwag, więc te zachwyty mocno na wyrost – skwitował jeden z samorządowców.

Budżet Włodawy jest rekordowy pod wieloma względami, zwłaszcza jego wydatki w wysokości 66,029 mln zł. Również dochody są rekordowe i wynieść mają 62,461 mln zł. Ten deficyt ma być pokryty głównie z kredytów, pożyczek i sprzedaży obligacji.

Z ważniejszych przyszłorocznych inwestycji mówi się przede wszystkim o projekcie rewitalizacji miasta (prawie 2,5 mln zł wydatków w 2020 r.), budowie promenady nadbużańskiej (prawie 800 tys. zł), przebudowie ul. Rynek wraz z infrastrukturą (2,3 mln zł), modernizacji budynków socjalnych (prawie 800 tys. zł), przebudowie ul. Suchawskiej (prawie 400 tys. zł) oraz przebudowie oświetlenia 11 ulic (m.in. Piastowskiej, Semki, Ziemowita, Zabagonie, Kupały – koszt 450 tys. zł). Największą dotację otrzymają – WDK i biblioteka – odpowiednio – 872 tys. zł i 930 tys. zł. Z ciekawszych wydatków można wymienić – zakup nowego samochodu dla ratusza za 120 tys. zł, zakup urządzenia do transmisji sesji na żywo – 20 tys. zł i na szkolenia dla radnych – ledwie 700 zł.

Co ciekawe, na podróże krajowe, jak i zagraniczne urzędników zaplanowano po 2 tys. zł. Radny Mariusz Czuj zauważył, że za taką kwotę to przez cały rok zbyt daleko armia urzędników z burmistrzem na czele nie pojeździ. A jednocześnie wiadomo, że burmistrz ma upodobanie do wyjazdów służbowych.

Podczas sesji, która była nie tylko budżetową, ale i opłatkową, większych zmian i uwag nie było. Jedynie zdjęto 20 tys. zł z działu promocji na przygotowanie opracowań technicznych dwóch dróg. Kierownik wydziału promocji była mocno niezadowolona z tego powodu. Z kolei przy dyskusji o samym projekcie budżetu radni przede wszystkim skupiali się na zachwycaniu się nim. Jedynie radny M. Czuj zadał pytanie burmistrzowi o zasady, na jakich te, a nie inne ulice będą w przyszłym roku remontowane.

W odpowiedzi usłyszał, że wynika to z uzyskanego dofinansowania. Widać było, że ta odpowiedź zdecydowanie go nie zadowoliła. Z kolei radny Krzysztof Flis zapytał burmistrza o tegoroczne porażki. W odpowiedzi Wiesław Muszyński nie potrafił sobie takowych przypomnieć. Po tej odpowiedzi radny K. Flis zamilkł na dobre.

Po sesji wszyscy, włącznie z urzędnikami, składali sobie życzenia świąteczne, łamiąc się opłatkiem. (pk)