Remontowa nędza

- Nasza ulica została zapomniana przez miasto - skarży się pani Barbara

Przez następnych 70 lat nic się tutaj nie zmieni. Jestem załamana – żali się pani Barbara, mieszkanka znajdującej się w fatalnym stanie ulicy Narcyzowej na Ponikwodzie. Mieszkańcy od lat zabiegają o gruntowną przebudowę ulicy, ale inwestycja nie znalazła się w bieżącym budżecie miasta.


O fatalnym stanie ulicy Narcyzowej pisaliśmy ostatnio kilka miesięcy temu. W ubiegłym tygodniu ponownie spotkaliśmy się z panią Barbarą, jedną z okolicznych mieszkanek. – Jestem załamana, mam już dość chodzenia po tych dziurach. Stan drogi w ogóle się nie poprawił. Panowie łatają dziury, ale przejeżdżające samochody sprawiają, że to się wybija, wymywa, odkleja – relacjonuje.

Przypomnijmy, że Narcyzowa to boczna ulica Dożynkowej. Wzdłuż mającej około kilometra długości jezdni ulokowanych jest kilkadziesiąt posesji. W wysłużonej nawierzchni często powstają dziury, ale to nie jedyna bolączka mieszkańców. Pani Barbara skarży się też na brak instalacji gazowej i oświetlenia. – Wieczorami tędy się nie da chodzić – dodaje kobieta.

Mieszkańcy od lat domagają się, aby miejscy urzędnicy znaleźli pieniądze na gruntowną przebudowę ulicy. Inwestycja nie została jednak wpisana do budżetu na 2019 rok. – Miasto o nas zapomniało, ale podatki pobiera ochoczo. Przez następnych 70 lat nic się tutaj nie zmieni – ironizuje pani Barbara i przyznaje, że mieszkańcom brakuje wsparcia ze strony ratusza. – Jedyną osobą, która próbuje nam pomagać, jest pan Eugeniusz Bielak (radny Prawa i Sprawiedliwości) – dodaje.

Czy jest jeszcze możliwość, że budowa Narcyzowej zostanie „dopisana do bieżącego budżetu”? – Dla przebudowy ul. Narcyzowej w pierwszej kolejności należałoby wykonać dokumentację. Tak więc aktualnie możliwe jest podejmowanie lokalnych napraw w ramach bieżącego utrzymania – wyjaśnia Karol Kieliszek z biura prasowego ratusza.

Szansą na poprawę losu okolicznych mieszkańców jest planowana budowa szkoły podstawowej na sąsiedniej ulicy Majerankowej. Mieszkańcy mają nadzieję, że wraz z budową szkoły urzędnicy zdecydowaliby się na przebudowanie ich ulicy.

Grzegorz Rekiel