Rewolucję opóźnił wirus

Wdrożenie nowoczesnego, telefonicznego systemu rejestracji do poradni miało zakończyć problemy pacjentów z dodzwonieniem się do chełmskiego szpitala. I właśnie teraz, w czasie pandemii, kiedy dostęp do poradni jest ograniczony, system przydałby się najbardziej. Ale call center nadal nie wdrożono.

W marcu pisaliśmy, że w chełmskim szpitalu szykuje się prawdziwa rewolucja. Lecznica miała wprowadzić elektroniczny system rejestracji pacjentów, na wzór call center z powiadamianiem esemesowym, przypominaniem o wizytach i możliwością zdalnego ich odwoływania. Kto próbował się rejestrować do specjalisty w szpitalu, ten wie, że nie jest to łatwe. Wymaga odstania swojego w kolejkach do rejestracji albo cierpliwości przy próbie telefonicznego połączenia z pracownikiem.

Nasza redakcja przyjmowała wiele skarg i uwag na sposób działania szpitalnej rejestracji. Tym chętniej pisaliśmy, że utrapienie chorych wkrótce się zmieni. Ale nie tak szybko, jakby tego wszyscy oczekiwali. Bo system, którego wdrożenie dyrekcja zapowiadała już na początku roku, nie został wprowadzony.

Dyrekcja tłumaczy, że stało się tak z powodu koronawirusa i zamieszania z reorganizacją, jaką pandemia wywołała w lecznicy. Ale gdy pierwsza fala zachorowań przeszła, to właśnie nowy telefoniczny system pomógłby w powrocie do normalnego funkcjonowania lecznicy. A tak nadal jest zamieszanie.

– Gdy zaczęła się pandemia, wstrzymano zabiegi i przyjęcia do szpitala i poradni – mówi nam pacjentka. – Gdy wszystko ruszyło na nowo, jest zamieszanie, bo poradnie dzwonią do pacjentów, aby potwierdzać albo przekładać wizyty. Ale gdy się nie zdąży odebrać telefonu, to nie ma siły, żeby się do szpitala dodzwonić. Próbowałam dwa dni. I nic.

Pacjentka poszła na umówiony termin, ale okazało się, że już nie był aktualny. Na miejscu umówiła wizytę na kolejny dzień, ale sytuacja się powtórzyła. – Szpital do mnie dzwonił, chyba w celu potwierdzenia wizyty. Nie zdążyłam odebrać telefonu. I mimo dziesiątek prób znowu nie udało mi się dodzwonić do rejestracji. Gdybym dostała sms, na którego mogłaby odpisać, żeby potwierdzić termin, byłoby wszystkim łatwiej.

W szpitalu pracuje w tej chwili sześć osób w rejestracji ogólnej i dwie w rejestracji ortopedycznej. – Przed epidemią część pacjentów rejestrowała się osobiście a teraz wszyscy starają się dodzwonić – mówi Mariusz Kowalczuk, zastępca dyrektora ds. administracyjnych w szpitalu w Chełmie. – Niestety. z powodu koronawirusa musieliśmy wstrzymać wdrożenie nowego systemu, ale przygotowaliśmy zapytania ofertowe i mamy kontakt z potencjalnymi wykonawcami. Postaramy się jak najszybciej usprawnić pracę rejestracji i liczymy, że jeszcze w tym roku zdążymy wdrożyć nowy system. (bf)