Robert Korzeniowski motywował do działania

Krzysztof Grabczuk (na zdjęciu z lewej), wicemarszałek województwa lubelskiego, zna się z Robertem Korzeniowskim z czasów, gdy był jeszcze sędzią zapaśniczym. Obaj panowie uczestniczyli w 1996 roku w igrzyskach w Atlancie, podczas których nasz wspaniały chodziarz zdobył swój pierwszy złoty medal olimpijski. Grabczuk gratulował też kolejnych złotych krążków Korzeniowskiemu podczas igrzysk w w 2000 roku w Sydney i cztery lata później w Atenach (w stolicy Grecji jako wiceprezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego)

Robert Korzeniowski, jeden z najwybitniejszych polskich sportowców, był we wtorek gościem specjalnym spotkania „Biznes Lubelskie” w Świdniku. Czterokrotny mistrz olimpijski w chodzie sportowym mówił przedstawicielom lokalnych firm oraz samorządowcom, jaką podążać drogą, by osiągnąć sukces i jak ważna jest motywacja zarówno w sporcie, jak i biznesie.

Spotkania Biznes Lubelskie, skierowane do lokalnych przedsiębiorców oraz samorządowców, organizowane są na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego. Ich celem jest stworzenie przestrzeni do wzajemnego poznania się i dyskusji, a także przedstawienie dobrych praktyk sprzyjających rozwojowi przedsiębiorczości.

W Świdniku na początku spotkania jego uczestnicy mogli dowiedzieć się od Aleksandra Czachowskiego z zespołu „Biznes Lubelskie” o działaniach na rzecz wzmocnienia eksportu i obsługi inwestorów, prowadzonych przez Departament Gospodarki i Innowacji UMWL.

Następnie o negocjacjach, mediacjach i arbitrażu w relacjach pomiędzy przedsiębiorcami mówiła Aneta Biały z Lubelskiego Centrum Arbitrażu i Mediacji, mediator przy Sądzie Okręgowym w Lublinie, a zmiany w JPK, CIT, VAT i RODO przedstawiła Maria Uchman, prezes zarządu Uchman i Partnerzy, sp. z o. o. Spółka Doradztwa Podatkowego.

Robert Korzeniowski, jeden z najwybitniejszych sportowców, swój wykład o roli motywacji w biznesie rozpoczął, przypominając swoje dość trudne początki. Bo jak chorowity malec może zostać kiedyś mistrzem, czy też zawodnik, zajmujący na pierwszych zawodach w Lublinie miejsce… ostatnie, już rok później być najlepszy? Mistrz chodu przypomniał, ze jego kariera to nie tylko same wielkie sukcesy. Złoty medal w 1996 roku podczas igrzysk w Atlancie poprzedziła przecież cztery lata wcześniej, w Barcelonie, dyskwalifikacja na dystansie 50 km, kilkaset metrów przed metą, gdy zmierzał po olimpijski krążek!

Korzeniowski zwrócił uwagę na wiele podobieństw sportu i biznesu. Podkreślał jak ważne jest, by nie poddawać się po porażkach, wyciągać odpowiednie wnioski i iść dalej. – Wszystkie nasze marzenia mogą stać się rzeczywistością, jeśli mamy odwagę je zrealizować – przypomniał myśl wygłoszoną przed laty przez Walta Disneya, zachęcając aby nie bać szukać nowych rozwiązań i snuć wizje jak Elon Reeve Musk. KB