Rośnie lubelski skład!

Kolejny mecz w ramach obchodów „Tygodnia Bibliotek” rozegrała Reprezentacja Polskich Pisarzy. Tym razem za rywali miała Reprezentację Mieszkańców Gminy Gaszowice koło Rybnika. Po ciężkim boju pisarze zwyciężyli 10:8 (6:4). Był to już 67. mecz w historii futbolowej drużyny ludzi pióra. Z meczu na mecz rośnie grupa pisarzy z Lubelszczyzny, którzy reprezentują biało-czerwone barwy. Tym razem zagrało ich aż czterech. Swój debiut w koszulce z Orłem na piersi zaliczył lublinian Zbigniew Kozłowski.

Mecz w Gaszowicach rozpoczął się od szybkiego prowadzenia 2:0. Powinno być 5:0, ale niestety kapitan Zbigniew Masternak zmarnował trzy stuprocentowe okazje (poprzeczka, słupek, sam na sam z bramkarzem). Stare porzekadło piłkarskie mówi, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i tak też się stało tego dnia.

Rywale doprowadzili do remisu 2:2. Potem znowu pisarze zabrali się do roboty i na efekty nie trzeba było długo czekać. „Wyciągnęli” wynik na 4:2, a pierwsza połowa skończyła się ich wygraną 6:4. Choć trzeba pamiętać, że prowadzenie powinno być znacznie wyższe, bo sporo dogodnych okazji zostało przez nich zmarnowanych.

– Początek drugiej połowy w naszym wykonaniu był bardzo słaby. Błąd w zestawieniu składu po wejściu do gry w pole przez Marcina Pawlika sprawił, że brakowało nam jakości z przodu. Można powiedzieć, że grali tylko rywale, a my się przyglądaliśmy. Na dziesięć minut przed końcem zrobiło się 6:8 i w końcówce trzeba było ostro gonić wynik – przyznał po meczu świdniczanin Jacek Kosierb, dla którego był to mecz nr 26 w reprezentacji.

Pisarze dosłownie rzucili się do odrabiania strat. Ostatecznie dzięki mobilizacji i bardzo dobrej postawie całego zespołu wygrali 10:8. Dwoma świetnymi, kluczowymi interwencjami w końcówce spotkania popisał się bramkarz Jerzy Ornal.

Podsumowując, warto zauważyć, że świetnie w bramce w pierwszej połowie spisywał się Marcin Pawlik.

W drugiej połowie godnie zastąpił go Jerzy Ornal. Dobrze w obronie grali Lech Pustuła i Jacek Kosierb. W środku pola zmieniali się Dawid Kołodziej, Mirek Samosiuk i nasz nowy nabytek – Zbigniew Kozłowski, wszyscy prezentując duże umiejętności techniczne.

Na uwagę zasługuje powrót do drużyny Samosiuka, który zdobył aż cztery gole. Doskonale do zespołu wpasował się Kozłowski (lat 64), były piłkarz, trener piłkarski, a także autor książki „Byłam pokojówką komendanta Konzentrationslager Majdanek”. W ataku Masternak nie był zbyt skuteczny, bowiem zdobył tylko dwa gole, za to zaliczył aż pięć asyst.

Imprezę zorganizowały miejscowy Ośrodek Kultury oraz Gminna Biblioteka Publiczna. Po meczu reprezentanci zostali podjęci uroczystym obiadem.

Rozmowom o piłce i literaturze z gościnnymi gospodarzami nie było końca…

***

Najbliższe plany Reprezentacji Polskich Pisarzy to mecz 8 czerwca w Barcinie koło Inowrocławia.

W sobotę, 7 września, ludzi pióra będzie można zobaczyć w akcji na Lubelszczyźnie – na stadionie w Piaskach podczas jubileuszu 50-lecia tamtejszego Ludowego Klubu Sportowego Piaskovia.

Zwieńczeniem tegorocznego kalendarza będzie międzynarodowa potyczka w Berlinie, gdzie 26 października zmierzy się ze swoimi niemieckimi kolegami po piórze. BS

Przy piłce Zbigniew Kozłowski, najnowszy nabytek Reprezentacji Polskich Pisarzy