Rozbiorą ogrodzenia by poszerzyć drogi?

Mieszkańcy bocznych uliczek biegnących od ul. Kościuszki domagają się ich remontu. Tyle, że jest problem. Niektórzy z nich postawili ogrodzenia w pasie drogowym i niewykluczone, że będą musieli je rozebrać.

Interpelację w sprawie realizacji miejskiej inwestycji – remontu bocznych uliczek ulicy Kościuszki – złożył na ostatniej sesji radny Marcin Wilkołazki. – W budżecie miasta na rok 2020 zaplanowane są środki na remont bocznych uliczek ulicy Kościuszki. Jest to inwestycja, o którą mieszkańcy tego rejonu naszego miasta starają się przy moim wsparciu od lat. Teraz, gdy wydawałoby się, że to, co najważniejsze przy realizacji tego przedsięwzięcia, czyli pieniądze, są zapewnione, sprawa nadal stoi w miejscu. Mieszkańcy nie mogą zrozumieć, dlaczego ten pozornie prosty problem nie jest jeszcze rozwiązany i obawiają się, że pomimo wcześniejszych obietnic ze strony władz miasta czekają ich kolejne miesiące, a może i lata walki z błotem i ubytkami na drogach dojazdowych do ich posesji – czytamy w interpelacji Wilkołazkiego.

Z informacji przekazywanych przez zastępcę burmistrza Krasnegostawu Wojciecha Kaczmarczyka wynika, że urząd miasta próbuje zrealizować oczekiwania mieszkańców i stara się jak może, aby remont ten został przeprowadzony. – Jednak okazuje się, że problem dotyczy nie kwestii technicznych czy finansowych, a prawnych i proceduralnych i może być rozwiązany jedynie przy ścisłej współpracy ze starostwem powiatowym w Krasnymstawie.

W związku z tym jeszcze w wakacje rozmawiałem w tej sprawie z wicestarostą Markiem Nowosadzkim oraz naczelnikiem wydziału architektury i budownictwa starostwa powiatowego w Krasnymstawie. Podczas naszego spotkania wicestarosta zadeklarował pomoc w załatwieniu tej ważnej dla mieszkańców Krasnegostawu sprawy, dlatego w moim odczuciu przy okazaniu dobrej woli ze strony obu samorządów wszelkie trudności w realizacji tego przedsięwzięcia powinny zostać pokonane – przekonuje Wilkołazki.

Kaczmarczyk do sprawy wrócił na sesji, bo temat wywołał też radny Andrzej Jakubiec.

– Sprawa ta nie jest prosta, dotyczy pięciu ulic, niektóre nie mają nawet trzech metrów szerokości – mówił wiceburmistrz. Zgodnie z przepisami droga powinna mieć przynajmniej pięć metrów szerokości. – Okazuje się, że tak nie jest, bo niektórzy w pasie drogowym postawili ogrodzenia. Niewykluczone, że będziemy interweniować, by zostały one rozebrane – przyznał Kaczmarczyk. (kg)