Rozdzieleni przez terror

Stefania Zarzycka

W piątek, 1 lutego na lubelskim cmentarzu przy ul. Unickiej złożone zostaną szczątki Stefanii i Władysława Zarzyckich – więźniów okresu stalinowskiego, bohaterów jednej z najsmutniejszych historii tamtych strasznych lat…


Zarzyccy byli zamożnymi gospodarzami z Kolonii Łuszczów. Po wojnie, jako członkowie Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, udzielali pomocy Żołnierzom Wyklętym, w tym tak znanym dowódcom antykomunistycznego podziemia, jak mjr. Hieronim Dekutowski „Zapora” czy kapitan Zdzisław Broński „Uskok”. Miejsce to przez partyzantów nazywane było „Koszarami”.

Doszło jednak do zdrady i 3 kwietnia 1949 r. małżonkowie zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. W pustym domu pozostały dzieci – 9-letnia Zosia, 11-letni Henio i 13-letnia Marysia, zaś obydwoje dorosłych poddano okrutnemu śledztwu na lubelskim Zamku, nie bacząc, że Stefania jest w zaawansowanej ciąży. Tam 29 maja 1949 roku, w przywięziennej izbie szpitalnej, urodziła się Magdalena

Zarzycka, ale jej wymęczona torturami matka zmarła w wyniku komplikacji poporodowych. Najmłodsza więźniarka Polski Ludowej trafiła do domu dziecka, ojca czekało bowiem odbycie 15-letniego wyroku. Sytuację zmieniła dopiero postalinowska odwilż, kiedy to uwolniony Władysław Zarzycki odnalazł córkę, zmarł jednak, bezskutecznie starając się o odzyskanie zawłaszczonego przez władze majątku. Nigdy też nie poznał miejsca pochówka żony.

Udało się to dopiero Instytutowi Pamięci Narodowej, który badał anonimowe groby więźniów Zamku na terenie cmentarza przy Unickiej. Teraz wreszcie małżeństwo spocznie razem, pochowane z honorami, na które zasłużyli swym odważnym życiem. Uroczystości rozpoczną się w piątek o godzinie 12 mszą świętą w kościele garnizonowym, a następnie kondukt przejedzie ulicami miasta na cmentarz przy Unickiej. TAK

Władysław Zarzycki