Rudnik wstrząśnięty tragedią

Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Rudniku apeluje do mieszkańców o pomoc mężczyźnie, którego matka i brat zginęli w pożarze domu.

Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę (19 stycznia) wieczorem w Nieliszu, niespełna 10 km od Rudnika. Ok. 21.30 oficer dyżurny zamojskiej policji otrzymał informację o pożarze drewnianego domu. Na miejsce natychmiast przyjechało kilka jednostek straży pożarnej. Niestety mimo szybkiej akcji ratowniczej w pogorzelisku znaleziono dwa zwęglone ciała, 65-letniej właścicielki domu i jej 42-letniego syna.

Tragedia wstrząsnęła okolicą. Adam Wal – wójt gminy Nielisz i Aleksandra Gąska – kierownik GOPS w Nieliszu, zwrócili się z apelem o pomoc dla drugiego syna 65-latki, który pożar przeżył. – Mężczyzna stracił dorobek życia, na który wspólnie z matką i bratem pracowali – czytamy w specjalnie wydanym oświadczeniu. To, co stało się w sąsiedniej miejscowości przeżywają też mieszkańcy Rudnika. – Choć to już powiat zamojski dla nas ludzie z Nielisza są bardzo bliscy. Znałem tych pogorzelców, to straszne co się stało – mówi nam jeden z Czytelników Nowego Tygodnia.

Na apel wójta Wala i kierownik Gąski już odpowiedział urząd gminy w Rudniku. – Nasz Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej wystosował informację do mieszkańców gminy Rudnik o udzielenie wsparcia finansowego oraz rzeczowego pogorzelcy. Została ona zamieszczona na stronie urzędu gminy Rudnik oraz na tablicy ogłoszeń – mówi Marzanna Makuch z UG w Rudniku. (kg)