Runął ze schodów na głowę. Nie żyje

Dramat w Siennicy Małej w gminie Siennica Różana. 47-letni mężczyzna spadł ze schodów, uderzył głową w podłogę i zmarł. Jego ciało znaleziono dopiero dwa dni później.

W poniedziałek, 26 lutego, jedna z rodzin z Chełma zaniepokoiła się tym, że nie odwiedził jej kuzyn mieszkający w Siennicy Małej w gminie Siennica Różana.
– 47-latek miał w zwyczaju odwiedzać swoich bliskich właśnie w poniedziałek. Gdy się nie zjawił i nie było z nim kontaktu, jego bliscy postanowili sprawdzić, co się dzieje – mówi Józef Nowosad z Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie. Na miejscu okazało się, że dom samotnie mieszkającego 47-latka jest zamknięty od środka. Pomimo pukania do drzwi nikt nie reagował. Rodzina poprosiła więc o pomoc policjantów, którzy wyważyli drzwi.
– W środku dokonano makabrycznego odkrycia – mówi Nowosad. W piwnicy rodzina znalazła martwego kuzyna. Miał rozbitą głowę. Na miejsce wezwano policję i prokuratora. – Już ze wstępnych oględzin wynikało, że mężczyzna zmarł od urazów głowy, miał też pęknięte kręgi szyjne, objawy charakterystyczne w przy upadku z wysokości – wyjaśnia prokurator. Jak doszło do tragedii? Najprawdopodobniej dwa dni wcześniej, w sobotę 24 lutego, 47-latek chciał dołożyć węgiel do pieca znajdującego się w piwnicy. Niestety, załamały się pod nim schody prowadzące na dół. – Mężczyzna spadł z wysokości ok. 2,5 metra na głowę – mówi Nowosad. – Nie zlecaliśmy jego sekcji zwłok. To oczywiste, że mieszkaniec Siennicy Małej zginął na skutek tragicznego wypadku – podsumowuje. (kg)