Rysie przyszły do podchełmskich lasów?

Czyżby szykowała się kolejna sensacja w naszych lasach? Tydzień temu pisaliśmy o mezaliansie wilczycy i psa pod Urszulinem, teraz mówi się, że lasy pod Chełmem upatrzyły sobie rysie.

Nie od dziś wiadomo, że rysie zadomowiły się na Roztoczu i w Lasach Sobiborskich, nikt jednak nie słyszał o śladach obecności tych zwierząt na terenie powiatu chełmskiego. Tymczasem, jak donoszą nam Czytelnicy, w ostatnich dniach dwa osobniki miały być widziane na terenie gminy Ruda-Huta.

– Nic o tym nie wiemy. Słyszałem natomiast, że ryś został zaobserwowany na terenie Zawadówki, pod Rejowcem – mówi Janusz Holuk, naczelnik Wydziału Spraw Terenowych w Chełmie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie.

Drapieżnika miał wypatrzeć doktorant Akademii Rolniczej w trakcie podróży pociągiem. Naczelnik Holuk nie wyklucza, że to niezwykle płochliwe i skryte zwierzę może się przemieszczać wzdłuż torów. Rysie to zwierzęta migrujące, nasze pofragmentowane lasy są dla tych nich za małe na osiedlenie się (zamieszkują duże, zwarte kompleksy leśne), ale jest duże prawdopodobieństwo, że przywędrowały do nas spod Włodawy.

Pierwotnie rysie zamieszkiwały lasy w całej Polsce, po II wojnie światowej ich gatunek stał się bardzo rzadki. Objęcie rysia ochroną nastąpiło dopiero 1995 r. Po aktualizacji, w 2004 r., objęty został ochroną ścisłą, jako gatunek wymagający ochrony czynnej. W Polskiej Czerwonej Księdze przypisano mu kategorię zagrożenia NT – gatunek niższego ryzyka, ale bliski zagrożenia. (pc)