Rzeźbi Panoramę Racławicką

Rzeźbi od dziecka. Jego prace zdobią gabinety i salony ministrów i oficjeli. Od kilku miesięcy pracuje nad swoim największym dziełem – kopią słynnej Panoramy Racławickiej. W planach ma jeszcze zrobienie Bitwy pod Grunwaldem.

Pan Mirosław mieszka w powiecie włodawskim. Nie chce podawać nazwiska bo, jak sam mówi, rozgłos mu niepotrzebny. Rzeźbą w drewnie pasjonuje się od dziecka. Kiedyś też malował, ale porzucił farby na rzecz dłut, pilników i lipowych desek. Dzisiaj jest już na emeryturze i ma więcej czasu na realizację swojej największej pasji. Wcześniej do rzeźbienia siadał jedynie w wolnych chwilach, ale nigdy nie przekładał swego hobby ponad rodzinę. – Przyglądałem się kolegom malarzom, czy rzeźbiarzom, jak zatracali się w tym, co robią, tracąc rodziny.

Ja nigdy na to sobie nie pozwoliłem, więc swoje prace tworzyłem po spełnieniu wszystkich obowiązków jako ojca i męża. Dzisiaj, kiedy jestem dziadkiem i mam więcej czasu, w realizacji planów przeszkadza coraz gorszy wzrok – śmieje sie artysta. W jego twórczości bardzo często pojawiają się motywy batalistyczne, konie, ale też pejzaże oraz kultura Dalekiego Wschodu.

Cechą charekterystyczną jego twórczości są wiernie odwzorowane nawet najdrobniejsze szczegóły. Od kilku miesięcy pan Mirosław pracuje nad dziełem swojego życia. To kopia Panoramy Racławickiej. Powstała już pierwsza część, ale rzeźbiarz nie chce się nią pochwalić. – Tak już mam – śmieje się. – Nim nie ukończę jakiejś pracy, nie pokarzę jej nikomu, nawet najbliższym. Po ukończeniu Panoramy mam jeszcze jedno marzenie – chcę wyrzeźbić Bitwę po Grunwaldem – dodaje. (bm, fot. mirek)