Sąd zakazał emisji naklejek

Bartosz Staszewski, organizator lubelskiego marszu równości częściowo wygrał w sądzie z wydawcą „Gazety Polskiej”. Prawicowy tygodnik musi wycofać z dystrybucji naklejki „strefa wolna od LGBT”, które ukazały się w ostatnim numerze.


Postanowienie wydał Sąd Okręgowy w Warszawie. Chodzi o tzw. „udzielenie zabezpieczenie roszczenia wnioskodawcy (Bartosza Staszewskiego) przed wszczęciem postępowania o ochronę dóbr osobistych”. „Gazeta Polska” musi wycofać z dystrybucji naklejek „strefa wolna od LGBT”, które były dodatkiem do ostatniego numeru, ale nie musi wycofywać całego numeru.

Wiadomość o wycofaniu naklejek ucieszyła zwolenników środowiska LGBT: „Brawo Bartek”, „Super!!!!!!”, „Brawo !! Dziękujemy !!” – to wybrane opinie, które pojawiły się na Facebooku. W sieci pojawiło się jednak wiele krytycznych głosów ws. postanowienia sądu: „A ktoś mi powie dlaczego naklejki strefa wolna od LGBT są złe ? Na tym wydaje mi się polega wolność słowa, nie obrażają nikogo tylko wyrażają własną opinie, że inną od waszej trudno, ale należy szanować skoro sami szacunku chcecie.”, „Co z wolnością moich poglądów? Ja akurat chcę strefy wolnej od LGBT”.

Postanowienie w ostrych słowach skrytykował również Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”: „W kontekście zagrożenia dla wolności słowa jest to niebywały precedens. Do tej pory nie wycofywano pism, które nawoływały do przemocy, obrażały katolików, poniżały ludzi wierzących, propagowały komunizm lub faszyzm.

Te wszystkie pisma były kolportowane bez cenzury prewencyjnej. Jeżeli chcieliśmy udowodnić, że w Polsce istnieje ideologia totalitarna, no to jest nią właśnie ideologia LGBT. Mamy do czynienia z tego najbardziej jaskrawym przejawem – skomentował redaktor naczelny „GP” w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl.

Grzegorz Rekiel