Serce do piwa

Jak stworzyć rodzinny browar, który podbije serca piwoszy na całym świecie? O tym wie Lucjan Jagiełło. Na zdjęciu z dziećmi Joanną i Tomaszem.

– Trzeba przyłożyć rękę i serce – to prosta recepta na sukces Lucjana Jagiełło, którego piwo po raz kolejny szturmem wdarło się na podium podczas krasnostawskich Chmielaków. A to nie koniec dobrych wieści z chełmskiego browaru. Firma nabiera wiatru w żagle i swoje piwa wysyła do USA i Singapuru.

Historię z 1992 roku wspominamy nie pierwszy raz. Wtedy to Lucjan Jagiełło kupił zakład w Pokrówce pod Chełmem. Nie wiedział tylko, co można by w nim produkować. Do czasu, kiedy przyśniło mu się ogromne pragnienie wypicia piwa. W środku nocy obudził żonę i powiedział, że już wie, co chce produkować.
Po piętnastu latach działalności śmiało można powiedzieć, że był to strzał w dziesiątkę. A świadczą o tym chociażby medale, jakie Browar Jagiełło zdobył podczas krasnostawskiego Święta Chmielarzy i Piwowarów. Chełmski browar doceniony został aż w pięciu kategoriach. Zdeklasował konkurencję w kategorii piwa jasne w stylu European Lager wystawiając swoje Nałęczowskie Jasne. Na drugie miejsce w kategorii piwa jasne w stylu Mild Lager wskoczył z kolei Jagiełło Lager, a na trzecie w kategorii piwa miodowe – Jagiełło Miodowe.
Niekwestionowanym zwycięzcą chełmski browar okazał się też w przypadku piw smakowych. Pierwsze miejsce na chmielakowym konkursie piw zajął Magnus Czekoladowy, a drugie Magnus Toffi.
Nie tylko konkursy świadczą o sukcesie naszego browaru, ale rosnąca rzesza miłośników złotego trunku spod Chełma. Przez trzy dni piwnego święta przy stoisku Browaru Jagiełło piwo lało się niemal bez przerwy. Jak zdradza nam właściciel browaru, podczas Chmielaków sprzedał aż 8 tysięcy butelek! Do tego dochodzią kolejne tysiące, które zostały przygotowane na specjalne zamówienie Urzędu Miasta Krasnystaw. To właśnie chełmski browar w tym roku przygotował piwo Chmielaki Krasnostawskie 2017, które popijały wszystkie zaproszone na imprezę gwiazdy estrady i najważniejsi goście.
– To dla nas ogromne wyróżnienie, że spośród 57 browarów obecnych na Chmielakach to właśnie nas poproszono o przygotowanie tego piwa – mówi Lucjan Jagiełło.
A gdyby sukcesów było mało, możemy jeszcze wspomnieć, że lada dzień złoty trunek z Pokrówki trafi do Stanów Zjednoczonych i Singapuru. – Otwieramy się na kolejne rynki. Chociaż powinienem powiedzieć, że to one otwierają się na nas. Co chwilę nawiązują z nami kontakt kolejne firmy z całego świata – mówi właściciel browaru. (mg)