Sesja z czystymi intencjami

Urząd zamknięty dla interesantów, odwołane imprezy, zebrania wiejskie i nawoływanie mieszkańców do pozostania w domu – tak wygląda codzienność w gminie Wierzbica. – Ale sesja Rady Gminy odbyła się jakby nie było żadnego zagrożenia – bulwersują się mieszkańcy. – Musieliśmy podjąć terminowe uchwały, ale zachowaliśmy wszystkie możliwe środki ostrożności – zapewnia Zdzisław Muszański, przewodniczący Rady Gminy.

11 marca na stronie internetowej Urzędu Gminy Wierzbica pojawił się apel do mieszkańców o ograniczenie kontaktów z innymi. Wójt zachęcała do porozumienia się za pośrednictwem telefonu i Internetu.

– Również wiele spraw urzędowych można załatwić bez konieczności wychodzenia z domu i osobistej wizyty w instytucji – pisała Zdzisława Deniszczuk.

Od 12 marca w urzędzie zamknięto kasę. A kilka dni późnej, podobnie jak w całym regionie, cały urząd dla interesantów. Odwołano gminny dzień kobiet, zebrania wiejskie i apelowano do mieszkańców, również za pośrednictwem gminnej straży pożarnej, która jeździła z megafonem, o pozostanie w domach. Tymczasem 20 marca w urzędzie odbyła się sesja Rady Gminy.

– Posiedzenie zwołano w trybie nadzwyczajnym, ale z porządku obrad wcale nie wynika, żeby podejmowano tam jakieś niezwykle ważne uchwały. Czy to nie jest nieodpowiedzialne działanie w takim momencie? To niepotrzebne narażanie radnych i pracowników i ich rodzin – bulwersował się jeden z mieszkańców gminy.

Na pierwszy rzut oka rzeczywiście porządek obrad nie wskazuje na konieczność zwoływania nadzwyczajnej sesji. Radni wprowadzili zmianę do budżetu, podejmowali uchwałę w sprawie statutu Ośrodka Pomocy Społecznej, programu opieki nad zwierzętami, funduszu sołeckiego, realizacji Gminnego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

– Musieliśmy podjąć uchwałę w sprawie przesunięcia pieniędzy w budżecie w związku z umową na realizację drugiego etapu budowy integracyjnego centrum rekreacyjnego-sportowego w Wierzbicy, bo pani wójt nie mogła tego zrobić zarządzeniem – mówi Zdzisław Muszański, przewodniczący Rady Gminy Wierzbica. – Pozostałe sprawy także wymagały terminowych uchwał. Sesja przebiegła sprawnie i wyjątkowo szybko.

Przewodniczący mówi, że zastosowano środki ostrożności – odległości między radnymi, dezynfekcję rąk przy wejściu do urzędu.

– 20 marca jeszcze nie było tyle potwierdzonych przypadków zarażenia koronawirusem w naszym powiecie i tylu osób objętych kwarantanną – mówi przewodniczący i przyznaje, że obecnie nie zdecydowałby się na zwoływanie sesji. – Sprawdzamy możliwości techniczne zdalnej pracy radnych.

Podczas sesji wójt Z. Deniszczuk łamiącym głosem odczytała oświadczenie, w którym nawoływała do rozmowy z bliskimi, oderwania się od codziennych myśli, wyłączeniu telewizorów i wyjściu na spacer. – Bądźmy dla siebie i innych dobrzy, nie wiem jak wiele osób cierpi z powodu koronawirsua, bo mamy tylko oficjalne dane, każdy z nas może być nosicielem, wiem, że wiele osób cierpi w inny sposób, emocjonalnie i psychicznie. Dlatego ważna jest higiena umysłu i nasza solidarność – mówiła. i zapowiedziała, że dla bezpieczeństwa będzie podejmowała trudne i niepopularne decyzje, polegające także na współpracy z policją i służbami mundurowymi.  bf