Co się dzieje z tymi ludźmi… Worek, cegła i do rzeki. Chciała utopić swojego psa

Przeszkadzał jej, więc włożyła go do worka obciążonego cegłą i wrzuciła do Wieprza. 31-latka z gminy Łopiennik Górny chciała utopić w rzece własnego psa. Na szczęście zwierzaka uratowali przypadkowi świadkowie.

O zajściu poinformowały wolontariuszki krasnostawskiego oddziału Straży Ochrony Zwierząt, a potem policja.
– Nieraz słyszeliśmy już o takich sytuacjach, czy to w radio, czy w telewizji. Za każdym razem nóż w kieszeni się otwiera i jeszcze bardziej tracimy wiarę w ludzi. Niestety, taka sytuacja przytrafia się też w naszej okolicy – rozpoczyna się wpis zamieszczony na facebookowym profilu Straży. Do szokujących wydarzeń doszło w poniedziałkowy wieczór (20 listopada) w Borowicy (gmina Łopiennik Górny). Mama z córką wracały do domu samochodem. Z oddali zobaczyły stojącą na moście kobietę z psem i workiem w ręku. – Zbliżają się. Kobieta zachowuje się niespokojnie, po czym zatrzymuje się na moście. Mama z córką zawracają auto! Okazuje się, że na moście nie ma już psa ani worka, a kobieta ucieka. Matka z córką bez chwili zastanowienia wyskakują z samochodu i biegną ratować psa. Wyławiają worek z wody! Otwierają, a im oczom ukazuję się średniej wielkości czarny pies. Nie oddycha… – czytamy na profilu Straży. Kobiety bez zastanowienia rozpoczynają reanimację psiaka, tym samym ratując mu życie. – Pies odzyskuje oddech, jest cały mokry, wychłodzony i przerażony. Szybka reakcja tych dzielnych kobiet ocaliła mu życie – piszą wolontariuszki SOZ.

W worku poza psem była też cegła, która miała zapobiec wynurzeniu się zwierzęcia. Psiak został natychmiast przewieziony do lecznicy weterynaryjnej. Trafił tam w głębokiej hipotermii, został zbadany, pobrano mu krew, został także wysuszony i ogrzany. Na szczęście kobiety, które wyłowiły zwierzę z rzeki, rozpoznały jego właścicielkę i sprawa szybko trafiła na policję. – Wkrótce po zdarzeniu policjanci z Krasnegostawu zatrzymali sprawczynię. Okazała się nią 31-letnia mieszkanka gminy Łopiennik Górny. Kobieta usłyszała już zarzuty. Przyznała się do winy i odmówiła składania wyjaśnień. Grozi jej do 3 lat pozbawienia wolności – powiedział nam Piotr Wasilewski, rzecznik policji w Krasnymstawie.
Uratowany pies ma na imię Bingo, ma ok. 3 lat i waży 14 kg. Wolontariuszki Straży Ochrony Zwierząt Oddział Krasnystaw proszą o wsparcie zarówno finansowe, jak i rzeczowe. – Potrzebujemy karmy suchej i mokrej, legowiska, smyczy, obroży, gryzaków naturalnych – wyliczają.
Wpłat można dokonać na konto: 57 1020 1563 0000 5902 0099 5126, Stowarzyszenie Chełmska Straż Ochrony Zwierząt, ul. Hrubieszowska 66, 22-100 Chełm. Tytuł przelewu: „Sekcja Krasnystaw – Bingo z rzeki”. (kg)

Komentarze