Słoneczne pominięte w budżecie

Władze miasta nie widzą potrzeb mieszkańców os. Słoneczne. Nic dziwnego, że Rada Osiedla negatywnie zaopiniowała przyszłoroczny projekt budżetu.

Słoneczne nie mogło być zadowolone z planu finansowego miasta. Żaden z czterech wniosków inwestycyjnych, o który zabiegali mieszkańcy, nie zostanie zrealizowany w 2020 r. Wiceprezydent Agnieszka Kruk i dyrektor Departamentu Finansów chełmskiego ratusza Irena Lewczak przeczuwały chyba, że projekt nie spodoba się osobom zgromadzonym na ostatnim posiedzeniu Rady Osiedla Słoneczne. Być może dlatego obrały taktykę „zanudzenia” słuchaczy i omawiały każdy punkt projektu bardzo szczegółowo.

Przewodniczący Rady Osiedla Wiesław Wróblewski cierpliwie wysłuchał planu budżetu. Powiedział, że inwestycje, o które wnioskuje Słoneczne, są te same, co w poprzednich latach. Podkreślił, że składane są tylko te najpilniejsze. Chodzi o remont kolejnego odcinka ul. Wieniawskiego, budowę chodnika przy ul. Karłowicza, wykup działek i przygotowanie dokumentacji pod budowę dojazdu do posesji przy ul. Lwowskiej (nr 102 do 127) oraz dokończenie nakładki asfaltowej przy ul. Pszennej (nr 68 do 70a i 12 do 12f). – Te propozycje zgłaszamy już kilka lat. Czy nasze tematy są w ogóle poruszane na sesjach Rady Miasta i komisji inwestycyjnych? – dopytywał W. Wróblewski.

Mariusz Kowalczuk zapowiedział, że nad propozycjami os. Słoneczne radni miejscy będą jeszcze debatowali. Wiceprezydent Kruk tłumaczyła, że finanse miasta są w kiepskiej formie przez ogromne zadłużenie. – Co było można, to ujęliśmy w budżecie. Wybieraliśmy najpilniejsze inwestycje. Jeśli będą środki, to może uda się coś jeszcze zrealizować – mówiła A. Kruk.

Przedstawicielom UM przypomniano, że już w ub.r. rada osiedla negatywnie zaopiniowała plan finansowy. Teraz większość radnych także głosowała przeciwko. Na inwestycje osiedlowe pieniądze się nie znalazły, ale za to w przyszłorocznym budżecie uwagę mieszkańców przykuła kwota ponad 3 mln zł, które miasto będzie musiało dopłacić do Chełmskiego Parku Wodnego. Padło pytanie: Czy miasto stać na aquapark? Wiceprezydent nie odpowiedziała wprost, ale przyznała, że obiekt przynosi straty. Usprawiedliwiając ratusz, wskazała, że prezydent zastał już taki stan rzeczy.

Zebrani wyrazili też swoje zaniepokojenie co do planów sprzedaży Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Obawiają się, że podmiot, który kupi spółkę i wyłoży kilkadziesiąt milionów złotych na modernizację ciepłowni, będzie chciał, aby pieniądze mu się szybko zwróciły, co odbije się na wzroście cen za ogrzewanie. – Urząd Regulacji Energetyki sprawuje kontrolę i o ceny nie trzeba się obawiać – odpowiedziała wiceprezydent.

Radna Osiedla Słoneczne Krystyna Aleksandrowicz tak skomentowała obecną sytuację MPEC-u: – Spółki miejskie, zamiast w rozwój, swoje pieniądze inwestowały w miasto. Czy nikt wcześniej nie wiedział, że trzeba modernizować ciepłownię? (sr)

Prasa nie kłamała

Podczas dyskusji nad wyceną udziałów Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, mieszkańcy wskazywali, że wycena spółki jest nieadekwatna do jej wartości. Posiłkując się naszym artykułem z poprzedniego wydania pt.: Rekordowy budżet miasta, wskazywano, że 14 mln zł za 25% udziałów MPGK to stanowczo za mało. Wiceprezydent A. Kruk odpowiedziała, że wycenę robił podmiot zewnętrzny. – Nie pamiętam dokładnie kwoty, ale 14 mln zł to nie 25 procent wyceny, tylko bezpieczna prognoza. Prezes MPGK szacował, że to ok. 30 mln zł – mówiła A. Kruk.

Wtedy na sali podniosły się głosy, że napisaliśmy nieprawdę. Z tym, że zaplanowana kwota 14 mln zł za sprzedaż 25% udziałów MPGK jest wpisana w przyszłorocznym budżecie. Każdy może do niego zajrzeć i się przekonać. Nasz dziennikarz, obecny na zebraniu, nie pisał przytoczonego artykułu i nie znał danych. Dlatego też nie odniósł się od razu do zarzutów mieszkańców.