Sparta wygrała zasłużenie

VICTORIA ŻMUDŹ – SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY 0:1 (0:0)


0:1 – Adamiec (86 wolny).

VICTORIA: Zapał – K. Sawa, Paskiv, Pogorzelec, Skowronek (46 Lecki), Persona (86 Pieczykolan), Brzozowski (73 Kasprzycki), Stańczykowski, Furta, Kuczyński (70 J. Sawa), Sobiech.

SPARTA: Podlipny – Kurzyna, Kiejda (65 Bielak), Rutkowski, Wołos, Adamiec, Jasiński (87 Hawerczuk), Paździor, Martyn, Barabasz (71 Osoba), Wójcik.

Derby powiatu chełmskiego zakończyły się zasłużonym zwycięstwem Sparty Rejowiec Fabryczny. Victoria zagrała poniżej oczekiwań, co zresztą po ostatnim gwizdku sędziego przyznał jej trener Piotr Moliński. – To był słaby meczu w naszym wykonaniu – podkreśla szkoleniowiec gospodarzy. – Nie potrafiliśmy wypracować sobie ani jednej stuprocentowej sytuacji do zdobycia gola. Mam nadzieję, że wynik tego spotkania jest dla nas takim sygnałem ostrzegawczym przed kolejnymi spotkaniami.

Piłkarzom gospodarzy grało się bardzo ciężko, bo Sparta była świetnie zorganizowana w defensywie. – Można powiedzieć, że mieliśmy jedną sytuację, w której Lecki nie powinien przyjmować piłki, tylko strzelać. Zrobił inaczej i stracił futbolówkę – dodaje Moliński.

Trener Sparty Bartosz Bodys był z kolei zadowolony z postawy swoich zawodników, którzy wyciągnęli wnioski z ostatniego spotkania z Włodawianką we Włodawie. – To był klucz do wygranej. Graliśmy na maksymalnej koncentracji – mówi Bartosz Bodys. – Victoria w ogóle nam nie zagroziła. W zasadzie próbowała strzelić gola tylko po stałych fragmentach gry. Moja drużyna natomiast stwarzała sobie okazje i tak na dobrą sprawę już w pierwszej połowie mogliśmy zamknąć to spotkanie. Mieliśmy kilka świetnych okazji, ale byliśmy nieskuteczni.

Dwie świetne sytuacje zmarnował Przemysław Jasiński. W obu przypadkach był sam na sam z bramkarzem. – Przy pierwszej okazji Przemek przestrzelił, w drugiej zaś dobrą interwencją popisał się bramkarz Victorii – relacjonuje trener Bodys. – Jeszcze lepszą szansę miał Jakub Martyn. Był na wprost bramki, z 12 metrów uderzył z tzw. „dużego palca”, ale piłka poszybowała nad poprzeczką.

W końcu ataki Sparty przyniosły efekt. W 86 min. składną akcję przeprowadził Rafał Bielak. – Rafał pozwolił się sfaulować, a Mateusz Adamiec z 25 metrów przymierzył nie do obrony. Zdobył piękną bramkę – podkreśla trener Bodys. – To była nagroda za naszą konsekwentną grę do samego końca. Zespół wierzył, że da radę strzelić zwycięskiego gola. To było widać w naszych poczynaniach, do samego końca atakowaliśmy, bo wiedzieliśmy, że Victoria jest do pokonania.

W kolejnych meczach Sparta Rejowiec Fabryczny zagra u siebie z Huraganem Międzyrzec Podlaski – niedziela 15 września o 14.00, natomiast Victoria Żmudź uda się na bardzo ciężki pojedynek z Tomasovią Tomaszów Lubelski. Spotkanie odbędzie się w niedzielę 15 bm. o 16.00. (r)