Spółdzielcy odchudzili radę

Najwięcej emocji wzbudziła zmiana liczby członków rady nadzorczej świdnickiej spółdzielni. Gorąco było również wokół zapisów, które miały ograniczyć możliwość startowania w wyborach do rady nadzorczej ludziom młodym i osobom wynajmującym od spółdzielni lokale użytkowe. Oficjalne wyniki głosowań mają być znane w przyszłym tygodniu, choć z wstępnych danych wynika, że rada będzie jednak mniejsza, co według pomysłodawców tej zmiany pozwoli spółdzielni co roku zaoszczędzić ok. 46 tys zł.
Od minionego wtorku do czwartku trwało walne zgromadzenie członków świdnickiej spółdzielni. Niemal w całości zostało poświęcone zmianom w statucie. Zapoczątkował je wniosek złożony przez mieszkańców spółdzielczych bloków, którzy zwracali się w nim o ograniczenie liczby członków rady nadzorczej. Chcieli, żeby organ czuwający nad pracą zarządu liczył 9 osób, a nie, jak obecnie, 15. Taka zmiana wiązała się z całą procedurą. Została powołana komisja statutowa. Mieszkańcy, a także członkowie rady nadzorczej i władz spółdzielni, mogli również składać wnioski o dodatkowe zmiany w dokumencie regulującym pracę SM. Ostatecznie wpłynęło ok. 40 wniosków. Wszystkimi zajęła się komisja statutowa. Zostały one również zaopiniowane przez prawników.
Wśród wielu wniosków najwięcej kontrowersji wzbudziły dwa dotyczące zmiany liczby członków rady nadzorczej i kolejne dwa ograniczające możliwość startowania w wyborach do tego organu. Dodatkowo okazało się, że mimo iż radca prawny spółdzielni uznał, iż część wniosków jest niezgodna z prawem, to i tak komisja statutowa skierowała je do głosowania na walnym zgromadzeniu.

Będzie mniejsza rada

W minionym tygodniu nad zmianami do statutu głosowali spółdzielcy na walnym zgromadzeniu. Od początku obrad nie brakowało emocji. W czwartek doszło do kłótni już podczas głosowania nad porządkiem obrad. Po ożywionej dyskusji spółdzielcom udało się przejść do dyskusji nad zaproponowanymi zmianami w statucie.
– Zmniejszenie rady nadzorczej daje nam ok. 46 tys. zł oszczędności rocznie – mówił Piotr Szyszka, jeden z pomysłodawców ograniczenia liczebności rady i obecnie jej członek – Trzeci raz jestem członkiem rady i wiem, że 9 osób to optymalna liczba. Wiem również, że z powodzeniem mogłoby w niej zasiadać i 6 osób, ale tak daleko iść nie chcemy.
Pomysłodawcy tej zmiany tłumaczyli również, że na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat nakłady na działalność organu nadzorującego pracę SM wzrosły wielokrotnie.
– W 2001 roku działalność rady nadzorczej kosztowała nieco ponad 1 tys. zł. miesięcznie. Teraz ten koszt to już 11 tys. zł. Czy ktoś z państwa dostał przez 15 lat dziesięciokrotną podwyżkę za tę samą pracę? – pytał spółdzielców Konrad Sawicki, członek rady nadzorczej.
– Gdyby rada pracowała za darmo, to może mieć nawet i 20 członków, ale bierze nasze pieniądze i dlatego trzeba ją ograniczyć – dodawał Jerzy Jankowski.
W obronie dotychczasowego kształtu rady stanął Zygfryd Juszczyński, jej obecny sekretarz. Padły słowa o manipulacji, a nawet o próbie „zawłaszczenia” rady. Odrzucenie tej propozycji rekomendowała również komisja statutowa. – Nie trzeba zmniejszać jej liczebności, bo w takiej, ograniczonej formie nie będzie reprezentować interesów wszystkich, zarówno tych młodszych, jak i starszych – mówił Zygfryd Juszczyński.

Na wszystkich częściach walnego zgromadzenia większość spółdzielców zagłosowała za zmniejszeniem rady. Żeby jednak zmiana w statucie została dokonana, musiało ją poprzeć dwie trzecie głosujących. W miniony piątek władze spółdzielni nie dysponowały jeszcze ostatecznymi wynikami. – 15 grudnia zbiorą się członkowie komisji skrutacyjnej i w ich obecności zostaną zliczone głosy ze wszystkich trzech części walnego zgromadzenia. Wtedy będziemy mieć ostateczne wyniki – mówił w piątek Marek Słotwiński, prezes SM w Świdniku.
Z wyliczeń wnioskodawców zmniejszenia rady wynika, że do zmian w statucie dojdzie. – W sumie na trzech częściach walnego zgromadzenia głosowało 177 osób. 128 poparło zmniejszenie liczby członków rady nadzorczej, 49 osób było przeciw – mówi Konrad Sawicki – Rada została zmniejszona, to jasne. Do przegłosowania tej zmiany potrzebne było poparcie minimum 2/3 głosujących, czyli przy tej frekwencji przynajmniej 118 głosów.
Spółdzielcy równocześnie odrzucili wniosek o zwiększenie liczebności rady do 18 osób.
Do rady bez ograniczeń
Dużo kontrowersji, jeszcze przed walnym zgromadzeniem, wywołały również dwie proponowane zmiany w statucie, które miały ograniczać prawo spółdzielców do starania się o wybór do rady nadzorczej. Jedna z nich zakładała, że osoba ubiegająca się o takie stanowisko powinna mieć przynajmniej 5-letni staż członkowski w spółdzielni. Okazało się jednak, że proponowana poprawka została negatywnie zaopiniowana przez radcę prawnego SM. – To jest zgroza. Nie dosyć, że komisja statutowa przyjmuje poprawkę, która jest niezgodna z prawem, to jeszcze próbuje nią ograniczyć dostęp do rady młodym, bo mają swoje zdanie – mówił Piotr Szyszka.

Na sali pojawiły się nawet głosy, że zmiana w statucie miała uderzyć wprost w Konrada Sawickiego, który jest jednym z najmłodszych członków rady i wielokrotnie już miał inne zdanie niż większość jej członków. Ostatecznie zaproponowana poprawka nie zyskała poparcia wśród spółdzielców. Również negatywnie przez radcę prawnego został zaopiniowany proponowany zapis do statutu, mówiący że członkiem rady nie może być osoba, która wynajmuje od spółdzielni lokal usługowy.
– Członek rady nadzorczej powinien być jak żona Cezara, poza wszelkimi podejrzeniami – mówił Grzegorz Dawid, który był autorem tej propozycji.
Okazało się jednak, że sprawa może mieć drugie dno. W tej chwili lokal od spółdzielni wynajmuje Marta Krawczyk, również jedna z bardziej niepokornych członków rady nadzorczej. Uchwalenie tej zmiany uniemożliwiłoby jej pełnienie tej funkcji.
– Mogłaby pani pójść na przykład do prezesa jako osoba nadzorująca jego pracę i poprosić go o obniżenie ceny najmu – mówił Grzegorz Dawid.
– Przecież na ten lokal był przetarg, tu nie ma możliwości zmiany kwoty wynajmu – odpowiadała Marta Krawczyk.
Swoje zdanie w tej sprawie w głosowaniu wyrazili spółdzielcy. Według nieoficjalnych wyników nie wyrazili zgody na wprowadzenie takiego zapisu do statutu.
W sumie podczas walnego zgromadzenia zostało przegłosowanych ok. 40 zmian do statutu. Te, które zostały uwzględnione, zostaną wpisane do dokumentu. Będzie je musiał również zatwierdzić sąd. (kal)