Sprawca nieuchwytny

Nawet kilka centymetrów miała warstwa błota zmieszanego z gliną, która zalegała w drodze wojewódzkiej w okolicach Łowczy (gm. Sawin). Mokra maź zamieniła jezdnię w potencjalnie śmiertelną pułapkę, a sprawca całego zamieszania do dziś pozostaje nieznany.

Gruba warstwa błota zalegająca na jezdni zaniepokoiła kierowców poruszających się we wtorek (14 kwietnia) drogą między Łowczą a Podpakulem. Zanieczyszczenie pojawiło się w godzinach popołudniowych między 14.00 a 15.30 i mogło stanowić poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu. Na odcinku drogi znajdowała się warstwa ziemi licząca nawet kilka centymetrów. Jak relacjonują kierowcy, ilość błota była na tyle duża, że trudno uznać, by została jedynie naniesiona przez koła pojazdów rolniczych. Bardziej prawdopodobne jest, że ziemia spadła z przyczepy lub została rozsypana w trakcie transportu. W takich warunkach nietrudno o niebezpieczną sytuację, szczególnie przy deszczu lub ograniczonej widoczności. Śliska nawierzchnia mogłaby doprowadzić do utraty panowania nad pojazdem i wypadnięcia z drogi. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, osoba, która zanieczyści drogę, ma obowiązek niezwłocznie usunąć zagrożenie. W przeciwnym razie musi liczyć się z konsekwencjami: od mandatu do 1,5 tys. zł po odpowiedzialność karną za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym. (bm)