Sprawdzą, czy mieszkańcy są eko

Auto wyposażone w nowoczesny sprzęt sprawdzi poziom zanieczyszczeń i pobierze próbki dymu. Nie ukryją się przed nim ci, którzy zatruwają miasto, stosując w piecach centralnego ogrzewania niedozwolone paliwo.

Dyskusje o kłębach ciemnego dymu zasnuwającego miasto już od dawna pojawiały się na sesji Rady Miasta Świdnik. Przedstawiciele straży miejskiej odpowiadali wówczas, że nie mają możliwości ukrócenia procederu palenia w piecach niedozwolonym paliwem. Teraz sytuacja diametralnie się zmieni, bo strażnicy już niedługo będą dysponowali specjalistycznym sprzętem. W miniony czwartek radni wyrazili zgodę na przeznaczenie pieniędzy na zakup dla straży miejskiej tzw. eco-patrolu. Mowa o specjalistycznym samochodzie wyposażonym w nowoczesne detektory, sprzęt elektroniczny i ośmiometrowy wysięgnik.

– Koszt zakupu eco-patrolu to ok. 190 tys. zł. Z tego możemy otrzymać do 50 proc. dofinansowania z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska – tłumaczył na czwartkowej sesji Janusz Wójtowicz, komendant świdnickiej straży miejskiej.
Za pomocą nowoczesnych urządzeń będzie można zbadać poziom zanieczyszczenia w różnych punktach miasta. Ale nie tylko, eco-patrol ma również umożliwić strażnikom zbadanie, czym świdniczanie palą w swoich piecach. Radni pytali również, czy dane z urządzeń będą miały tylko charakter informacyjny, czy będą mogły pociągać za sobą też kary dla mieszkańców.
– Będziemy kładli nacisk na sprawdzanie zanieczyszczenia powietrza przez prywatne osoby. O ile oczywiście ktoś się nie zabarykaduje w domu, to będziemy również wchodzić na teren posesji i sprawdzać, czym pali się w piecach – mówił Janusz Wójtowicz.
Szef świdnickich strażników dodawał też, że już kilka osób zostało ukaranych za zanieczyszczanie powietrza. Nowoczesny sprzęt jeszcze sprawę ułatwi. – Nawet jeśli ktoś nas nie wpuści na posesję, to ośmiometrowy wysięgnik umożliwi pobranie próbek z komina – mówił Janusz Wójtowicz.

Uniemożliwienie wejścia na swój teren nie będzie się również opłacało mieszkańcom. Mandat za zatruwanie środowiska, który wystawi straż miejska, może wynieść do 500 zł. Natomiast sąd za ten sam czyn może skazać na 5 tys. zł grzywny i pokrycie kosztów badań pobranych próbek. Te z kolei mogą wynieść ok. 3 tys. zł.
Radni zwracali również uwagę na dodatkową kwestię. – Czas najwyższy również żeby pomyśleć, jak pomóc mieszkańcom w modernizacji pieców. Być może pojawi się możliwość, żeby znaleźć fundusze na ten cel – mówił radny Kazimierz Patrzała.
Przedstawiciele ratusza tłumaczyli, że właśnie rozpoczęli nabór chętnych do takiego programu. – Będziemy mieć nowoczesne narzędzie do monitorowania, ale będziemy mieszkańcom oferować także pomoc – dodawał Andrzej Radek, zastępca burmistrza Świdnika.
 (kal)