Sprawdzać i zgłaszać

Nie liczmy na innych. Jeśli widzimy pożar, bez wahania dzwońmy na 112. W powiecie mamy wysoki stopień zagrożenia pożarowego, więc wszyscy razem dbajmy o to, by nie dopuścić, by Lasy Sobiborskie lub Poleski Park Narodowy podzieliły los Biebrzańskiego Parku Narodowego.

W sobotę (18 kwietnia) o godzinie 19:20 jednostka OSP Urszulin została zadysponowana do pożaru w miejscowości Wytyczno. – Po przybyciu na miejsce zdarzenia okazało się, że płoną trawy i drzewostan na działce rekreacyjnej. Przy użyciu dwóch prądów wody oraz tłumic ogień został zagaszony. W akcji również brały udział OSP Wytyczno i JRG Włodawa – mówi Andrzej Jung z OSP Urszulin.

Takich zdarzeń w całym powiecie było bardzo dużo. Suche trawy i nieużytki płonęły m.in. w Kulczynie, Żukowie czy Dubecznie. Ze względu na długotrwalą suszę mamy wysoki stopień zagrożenia pożarowego na terenie całego powiatu włodawskiego. Teraz nawet niewielka iskra, czy niedopałek papierosa rzucony przez szybę samochodu może wywołać wielki ogień. Dlatego leśnicy i strażacy apelują o wielką ostrożność i w miarę możliwości nie wchodzenie do lasów.

Jak bardzo może być to niebezpieczne, możemy się właśnie przekonać patrząc na to, co dzieje się na północy Podlasia, gdzie płonie Biebrzański Park Narodowy. Tam płomienie wymknęły się spod kontroli, a w znacznej części pożoga została wywołana przez człowieka, czy to nieumyślnie, czy też specjalnie podczas wypalania traw.

– Dlatego zwracajmy baczną uwagę na to, co dzieje się wokół nas – mówi mł. bryg. Waldemar Makarewicz z PSP we Włodawie. – Absolutnie nie lekceważmy zagrożenia i sprawdzajmy wszystko, co może być ewentulanym pożarem. Nie liczmy na to, że zrobi to za nas ktoś inny. Wykrycie pożaru w jego wczesnym stadium jest bowiem gwarantem, że ogień zostanie zduszony w zarodku – apeluje Makarewicz. (bm, Fot. Iwona i Andrzej Jung)