Sprawdzają czy zwierzakom nie dzieje się krzywda

Bestialskie traktowanie zwierząt, brak jedzenia, opieki weterynaryjnej czy pozwalanie na wzajemne zabijanie się psów – takie praktyki wykryto na terenie jednego ze schronisk dla bezdomnych zwierząt. Włodawska prokuratura postanowiła zbadać, w jakich warunkach przetrzymywane są bezdomne zwierzaki z terenu powiatu włodawskiego.

Odwiezienie bezdomnego psa do schroniska kosztuje gminę nawet kilka tysięcy złotych. Pieniądze te trafiają oczywiście do właściciela takiego ośrodka, który w zamian powinien zapewnić zwierzakom schronienie, karmę i opiekę weterynaryjną. Niestety, ostatnie przykłady wykrycia nie tyle niedozwolonych, co bestialskich praktyk w jednym ze schronisk na Mazurach wykazały, że nie zawsze dobro naszych braci mniejszych jest w takich miejscach najważniejsze.

I właśnie w związku z tą sprawą Prokuratura Rejonowa we Włodawie rozpoczęła własne działania, które mają na celu sprawdzenie, do jakich schronisk oddają bezdomne psy i koty gminy powiatu włodawskiego, a także, a może przede wszystkim to, czy zwierzętom nie dzieje się tam krzywda. – To czasochłonne i żmudne działania, ale – jak pokazują ostatnie doniesienia z kraju – warte zachodu, bo w tego typu miejscach dochodzi do wielu nieprawidłowości – uważa Jolanta Sołoducha, szefowa Prokuratury Rejonowej we Włodawie. (bm)