Sprzedawali „napompowane” kurczaki

Prokuratorzy oskarżyli ich o fałszowanie mięsa. Sprzedawali w hurtowych ilościach napompowane wodą i solą filety z kurczaków. Teraz dwóch przedsiębiorców spod Lublina stanęło przed sądem.


Zarzuty postawiono 29-letniemu Sylwestrowi K. oraz Rafałowi T. Mężczyźni opowiadają za oszustwo przed Sądem Okręgowym w Lublinie. W ubiegłym tygodniu rozpoczął się ich proces. Oskarżeni mężczyźni prowadzili hurtową sprzedaż mięsa. Jednym z ich odbiorców był zakład wędliniarski ze Słupcy. Firma na Lubelszczyźnie zakupiła 43 tony piersi z kurczaka. Kiedy mrożonki dotarły na miejsce, po ich rozmrożeniu okazało się, że jakość mięsa nie spełnia żadnych norm i nie nadaje się ono do dalszej produkcji. Po dokładnych badaniach okazało się, że kurczaki są nieświeże, a ich ciężar został sztucznie zawyżony. A wszystko przez to, że w filety był wstrzykiwany roztwór wody i soli. Pokrzywdzona firma złożyła zawiadomienie do organów ścigania.
Sama na zamówieniu straciła blisko 100 tys. zł. Według wyliczeń prokuratorów oskarżeni mężczyźni próbowali dostarczyć następne partie towaru i wyłudzić kolejne 360 tys. zł. Obaj oskarżeni nie przyznają się do winy. Podczas posiedzenia sprawę skierowano jednak do mediacji. Czy oskarżeni i pokrzywdzona firma dojdą do porozumienia? LL

UDOSTĘPNIJ