Średniowiecze w Grabniaku

Mieszkańcy wsi Grabniak w gminie Urszulin mają dość mieszkania przy wciąż rozpadającej się drodze. – My tu żyjemy jak w średniowieczu – denerwuje się jeden z nich. – Teraz jest mróz, ziemia zamarzła i nie jest źle, ale jak przyjdzie odwilż to popłyniemy. My też płacimy podatki i też chcemy mieć przynajmniej przejezdna drogę.

Grabniak to malownicza wieś położona w gminie Urszulin między jeziorami Sumin i Rotcze. Przebiega przez nią m.in. rozpadająca się droga gminna. – Na stałe prowadzi ona do 14 domów, w tym kilku wielorodzinnych, więc mieszka tu sporo ludzi. A jak się zacznie sezon działkowy, czy później wypoczynkowy to ruch tu mamy jak na Krakowskim Przedmieściu w Lublinie. I nie żartuję. W pobliżu jest ponad 20 działek wypoczynkowych – mówi nam jeden z mieszkańców Grabniaka. Wspomniana droga jest w fatalnym stanie. Była przez gminę naprawiania, przysypywana kruszywem, ale w końcu zawsze się rozpadała. Dziś to dziury i wąwozy. – Teraz jest mróz, ziemia zamarzła i nie jest tak źle. Ale jak się zrobi ciepło to droga ta stanie się praktycznie nieprzejezdna. To będzie jedno wielkie błoto i kałuże, wszystko popłynie. Ja wożę dzieci do szkoły, żona jeździ do pracy i co 3-4 miesiące muszę naprawiać zawieszenie w aucie – żali się rozmówca. Mieszkańcy Grabniaka apelowali do władz gminy Urszulin by w końcu wybudować im porządną drogę, bez skutku. – Dlatego w końcu postanowiliśmy powiadomić prasę, może jak wójt o tym przeczyta w gazecie spojrzy na nas przychylniejszym okiem. Przecież my też płacimy podatki, też chcemy żyć w miarę normalnych warunkach. Nie pragniemy niczego specjalnego, ale odrobiny asfaltu – podsumuje mężczyzna. Do tematu wrócimy. (kg)